Dziennik Gazeta Prawana logo

Samorządy nie skrócą kolejek do lekarzy. Nie chcą wyręczać NFZ

3 listopada 2016, 10:25
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Lekarz ma problem
Lekarz ma problem/Shutterstock
Choć od ponad trzech miesięcy lokalne władze mogą kupować świadczenia medyczne dla mieszkańców to tego nie robią. Brakuje im pieniędzy i kard do zarządzania nowym zadaniem. I przekonania do jego sensowności.

Nowelizacja ustawy o działalności leczniczej (Dz.U. 2016 r. poz. 960), obowiązująca od 15 lipca, umożliwiła kupowanie świadczeń medycznych przez samorządy. Założenie było takie: jeśli w mieście bądź powiecie szpitalowi kończy się kontrakt na operacje czy limit wizyt w przychodni, lokalne władze będą mogły dorzucić pieniędzy od siebie i w ten sposób skrócić kolejki. Oczywiście dobrowolnie, a nie obowiązkowo.

Wcześniej samorządowcy mogli jedynie realizować programy polityki zdrowotnej, czyli różnego rodzaju akcje profilaktyczne, np. finansowanie szczepień przeciw grypie.

Zmiany tylko na papierze

W czasie prac nad nowelizacją przepisów eksperci sugerowali, że samorządowcy ulegną presji mieszkańców, zaczną dokładać do ich leczenia, co z kolei doprowadzi do nadwyrężenia lokalnych budżetów. Ale trzy i pół miesiąca od wejścia w życie przepisów nic takiego się nie wydarzyło.

Spośród 30 samorządów, od których uzyskaliśmy informacje (w tym 11 marszałkowskich), ani jeden nie zaczął kupować świadczeń. Co więcej – żaden nie ma tego w planach na przyszły rok. Ani nawet na 2018. Tylko dwa stwierdziły, że mogą to ewentualnie wziąć pod uwagę w dalszej przyszłości, jeżeli dostęp do opieki medycznej finansowanej ze składek zdrowotnych znacznie się pogorszy.

mówi o decyzjach samorządowców Ewa Borek, prezes Fundacji MY Pacjenci.

Lokalni włodarze tłumaczą, że nie dostali dodatkowych środków na nowe zadanie. Poza tym większość z nich zamknęła już budżety na przyszły rok. – – wyjaśnia Urząd Marszałkowski Województwa Zachodniopomorskiego.

Ale pieniądze to niejedyny problem. –– zwraca uwagę Ewa Gonciarz z departamentu ochrony zdrowia Urzędu Marszałkowskiego Województwa Świętokrzyskiego.

Zdaniem samorządowców zarządzanie nowym zadaniem wymagałoby zatrudnienia dodatkowych, wykwalifikowanych kadr. Jak podkreśla Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego, poza zawieraniem i rozliczaniem świadczeń ważna jest też ich wycena, nadzór nad realizacją i kontrola jakości. W każdym oddziale NFZ są do tego specjaliści. W gminach, powiatach i urzędach marszałkowskich ich nie ma.

Kulawe zasady

Samorządy uważają też, że zmiany są niezgodne z konstytucją – m.in. dlatego, że rząd daje im nowe zadanie do wykonania, ale nie przekazuje na nie środków. Ponadto są sprzeczne z zapisem, że dostęp do publicznej służby zdrowia odbywa się na równych zasadach.

mówi wprost marszałek woj. lubuskiego Elżbieta Anna Polak.

Samorządy nie mają też zamiaru wyręczać państwa. – – podkreśla Maciej Sytek, dyrektor departamentu zdrowia w wielkopolskim samorządzie.

Ministerstwo Zdrowia dziwi się takiemu podejściu. – zwraca uwagę wiceminister zdrowia Piotr Warczyński.

Wiele samorządów tłumaczy, że z powodu decyzji NFZ dotyczących finansowania placówek i tak muszą często dokładać do ich działalności: kupować sprzęt, remontować je, a także finansować ich bieżącą działalność, gdy wpadają w nadwykonania. A te w samych tylko placówkach Samorządu Województwa Dolnośląskiego wynoszą w tym roku 70 mln zł.

Komu dać prawo

Na kolejny problem zwraca uwagę województwo mazowieckie. Otóż w ustawie nie wskazano, za kogo samorządy miałyby płacić. Nie ma w niej definicji „mieszkańca”. – – pyta Marta Milewska, rzeczniczka urzędu marszałkowskiego. A wiceminister Warczyński odpowada: w ustawach dotyczących samorządów definicja „mieszkańca” jest sprecyzowana i można się na nią powołać. A brak jej powtórzenia wynikał z tego, by zostawić pole do jej ewentualnego modyfikowania.

Na dalsze finansowanie mogą za to liczyć programy z zakresu profilaktyki. To właśnie na nie stawiają samorządy (o ile są w stanie wygospodarować na nie środki). – – wyjaśnia Mirosława Stachura-Jeleń, naczelnik wydziału zdrowia, nadzoru właścicielskiego i przekształceń własnościowych w Urzędzie Miasta Katowice.

Co ciekawe, w ramach programów polityki zdrowotnej kolejne samorządy (np. Łódź) wprowadziły lub planują wprowadzić dofinansowanie in vitro. Choć zabieg trudno nazwać „profilaktycznym” i wiąże się z różnymi świadczeniami medycznymi.

9581851-wydatki-na-swiadczenia-zdrowotne.jpg
Wydatki na świadczenia zdrowotne i profilaktykę. INFOGRAFIKA
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj