Zespół kanału nadgarstka to nic innego, jak zaburzenie funkcji nerwu pośrodkowego, będące następstwem przewlekłego ucisku powodującego niedożywienie tego nerwu.

- Jedna z teorii mówi, że przyczyną są sumujące się mikrourazy, które powodują obrzęki i zmniejszenie elastyczności aparatu więzadłowego nadgarstka, czego konsekwencją jest ucisk nerwu, upośledzenie jego ukrwienia a w konsekwencji pojawiające się drętwienia i bóle palców - wyjaśnia dr n.med. Sławomir Borowik, ortopeda z Humana Medica Omeda w Białymstoku.

Występowanie powyższych objawów nasila się wraz z przeciążeniami ręki spowodowanymi długotrwałym wykonywaniem powtarzających się czynności. Może to być wielogodzinne prowadzenie samochodu, jazda rowerem, długie rozmowy przez telefon komórkowy.

- Zdecydowanie najczęstszą przyczyną jest jednak zbyt długi czas spędzany przy komputerze i obsługa klawiatury oraz myszki. W tym wypadku dłoń pozostaje bowiem w ciągłym napięciu, co sprzyja pojawieniu się ucisku – dodaje specjalista Humana Medica Omeda.

Objawy i diagnoza

Bardzo ważnym objawem diagnostycznym jest ból i drętwienie palców występujące nocą często powodujące wybudzenia ze snu.

Na tym etapie choroby problemu z całą pewnością nie należy lekceważyć, bowiem z czasem dochodzi do upośledzenia funkcji nerwu pośrodkowego, co będzie prowadziło do obniżenia sprawności manualnych dłoni, zaników mięśni kłębu kciuka, czy uczucia obrzęku palców.

- Jeśli zatem zaobserwujemy u siebie podobne symptomy, powinniśmy niezwłocznie udać się do lekarza. Diagnostyka w tym wypadku obejmuje dokładny wywiad z pacjentem oraz badanie USG i EMG, pozwalające zweryfikować funkcje nerwu na poziomie nadgarstka i ręki – opisuje dr n.med. Sławomir Borowik.

Niekiedy do cofnięcia się objawów wystarczą systematycznie wykonywane proste ćwiczenia. Jednak przy zaawansowanej chorobie jedynym wyjściem staje się niestety operacja.

Operacja, która eliminuje problem

Zabieg polega na przecięciu struktur uciskających na nerw pośrodkowy. Wykonuje się go na ogół tradycyjną metodą chirurgiczną. Od kilku lat w niektórych ośrodkach wykonuje się go metodą artroskopową.

- Przy okazji operacji zawsze warto również skontrolować nerw na poziomie śródręcza i przedramienia, bowiem nierzadko mamy do czynienia z zespołem podwójnego ucisku. Pozwoli to nam wyeliminować „za jednym zamachem” wszystkie źródła problemu, czyli dodatkowe miejsca ucisku nerwu – mówi ortopeda z Humana Medica Omeda, gdzie wykonuje się najwięcej tego typu zabiegów w województwie podlaskim.

Sama operacja, która może być realizowana w ramach kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia, trwa tylko ok. 10 minut.

Krótka rekonwalescencja

Przy zespole cieśni nadgarstka długość okresu rekonwalescencji zależy od kilku czynników. Kluczowym z nich jest stopień zaawansowania choroby – czyli skala uszkodzenia nerwu. Istotne również są indywidualne uwarunkowania danego pacjenta, jego stan emocjonalny, nastawienie do pracy czy motywacja.

Na ogół powrót do zdrowia następuje mniej więc po około 4-6 tygodniach. W pierwszej kolejności zaobserwować można ustąpienie drętwienia dłoni w nocy. Później znika ból przy długotrwałym wykonywaniu tej samej czynności. Na koniec zaś poprawie ulegają funkcje chwytne ręki, co przekłada się na jej powrót do pełnej sprawności.