3-letni Filip pochodzący z okolic Tarnowa urodził się z zarośnięciem zastawki tętnicy płucnej. Pierwszą operację przeszedł już w ósmej dobie życia, a w wieku 2,5 lat - kolejną interwencję kardiologiczną polegająca na zamknięciu zespolenia systemowo-płucnego.
Chłopiec często siniał, musiał korzystać z koncentratora tlenu, dlatego konieczna była kolejna operacja, którą przeprowadzono 11 sierpnia w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym. Ze względu na zastosowanie po raz pierwszy na świecie nowatorskiej typu zastawki wymagała ona zgody Komisji Bioetycznej.
Lekarze mogli powiedzieć o tym, co zrobili, dopiero po kilku tygodniach i po prezentacji tej technologii na Konferencji Europejskiego Towarzystwa Kardio-Torakochirurgicznego w Barcelonie.
- mówił dziennikarzom kierownik Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym prof. Janusz Skalski.
Dodał, że zastawka polimerowa daje szansę na ograniczenie liczby ingerencji chirurgicznych. - - podkreślił prof. Skalski.
Producentem polimerowej zastawki jest firma szwajcarsko-holenderska. To ona zwróciła się do specjalistów z Krakowa i Budapesztu, by jako pierwsi na świecie zastosowali ten rodzaj zastawek u swoich pacjentów.
- mówił dr hab. Tomasz Mroczek, zastępca kierownika Oddziału Kardiochirurgii Dziecięcej w USD. Biodegradacja zastawki w organizmie może potrwać do dwóch lat. Na razie firma dysponuje tylko kilkoma rozmiarami tych zastawek.
W przyszłym tygodniu taka operacja ma zostać przeprowadzona w Kuala Lumpur. Specjaliści z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego maja też zakwalifikowane do operacji kolejne dziecko.
Rodzice Filipa są bardzo zadowoleni. - – mówiła jego mama Justyna.