1. Chlor i podwodne głębiny nie dla zębów
Na czele aktywności fizycznych, których nie lubią nasze zęby są nurkowanie i pływanie. – – mówi lek. stom. Dorota Stankowska, autorka poradnika „Bądź bystry u dentysty”.
Problemy z zębami mogą mieć także stali bywalcy basenów. Powodem jest chlor, którego niekontrolowany poziom na basenach: w mieście, przy hotelu lub aquaparkach może odbić się na stanie szkliwa. –
2. Uraz zęba podczas letnich aktywności
Oddając się letnim aktywnościom w plenerze, nie zapominajmy, że niektóre z nich mogą się skończyć źle dla naszych zębów. Niebezpieczne są pod tym względem wszelkie sporty kontaktowe, które grożą urazem mechanicznym m.in. piłka nożna, siatkówka plażowa, koszykówka, ale także tenis. Nie bez przyczyny lato często kończy się wizytą u dentysty w celu rekonstrukcji uzębienia. – – doradza ekspert. Organizacja Academy of General Dentistry szacuje, że ochraniacze zapobiegają ponad 200 tys. obrażeniom zębów rocznie. Tego typu produkt możemy dostać w sklepie sportowym, internetowym lub aptece, albo też wykonać indywidualnie u stomatologa.
3. Kwaśne, słodkie napoje
Gdy słupek rtęci wzrasta, aż korci, żeby napić się zimnego, gazowanego napoju z puszki. Stomatolodzy ostrzegają jednak, że gazowane napoje, w tym także napoje energetyczne oraz izotoniczne, zawierają cukier i mają niskie pH, co jest najgorszą kombinacją dla naszych zębów. To samo dotyczy soków ze świeżo wyciskanych, kwaśnych owoców i warzyw np. truskawek, pomarańczy i pomidorów, smoothies, a nawet lemoniady. – mówi dr Stankowska. Jeśli dodatkowo chcemy się ustrzec przed wpływem cukru i kwasów, napoje pijmy za pomocą słomki, po wypiciu przepłukujmy zęby wodą i żujmy gumę bez cukru, która przywróci właściwe pH. Odczekajmy też z umyciem zębów min. 15 minut, inaczej szczoteczka jeszcze bardziej naruszy szkliwo.
4. Drinki z alkoholem
Drink z palemką i widok na morze – to dla wielu z nas kwintesencja wakacyjnej sielanki. Niestety nie dla naszych zębów. Wybór kolorowych i kwaśnych alkoholi, ale też tych, które łączymy z napojami typu cola, może skończyć się przebarwionymi zębami. – – tłumaczy ekspert. Z alkoholi najbardziej przebarwia czerwone wino, na dodatek jest kwaśne. Normalne pH w jamie ustnej to 6,2-7, a większość win, niezależnie czy to Vino Verde czy Cabernet, ma pH pomiędzy 2,9-3,5, czyli działa erozyjnie na szkliwo. Musimy też uważać na białe wino. – – mówi ekspert. Nawet piwo nie jest neutralne - ciemny jęczmień i słód obecny w ciemnych piwach również może przebarwiać nasze zęby.
Dodatkową kwestią jest inne działanie alkoholu, tzn. potęguje on suchość w jamie ustnej. Najbardziej wysuszają alkohole wysokoprocentowe, takie jak wódka czy whiskey. Odpowiednia ilość śliny jest kluczowa dla naszych zębów, ponieważ nawilża śluzówkę, redukuje wpływ kwasów z napojów i pożywienia, a także chroni przed rozwojem próchnicy. Jeśli więc chcemy rzeczywiście się orzeźwić i nie zaszkodzić uzębieniu, wybierzmy wodę lub jej gorącą wersję (tak!) z dodatkiem świeżej mięty - to najlepszy sposób na upał, stosowany w krajach o suchym klimacie m.in. w Egipcie czy Maroku.
5. Brak przeglądu przed urlopem
Zanim udamy się na wakacje, udajmy się na profilaktyczny przegląd do stomatologa. Ból zęba, to ostatnie czym chcemy się martwić na wakacjach. Stomatolog sprawdzi szczelność plomb, w razie ubytku, wyleczy próchnicę, zaś higienistka stomatologiczna przeprowadzi zabieg higienizacji zębów. – – doradza dr Stankowska.
Zabiegi nie są bolesne, a z tak przygotowanym uzębieniem, podbijemy nadmorskie kurorty i co ważne – nie będziemy musieli w obliczu bólu zęba szukać stomatologa w kompletnej dziczy, gdzieś na wakacyjnym szlaku.