Dziennik Gazeta Prawana logo

Patomorfolodzy i genetycy: żeby dobrze leczyć, potrzeba standardów i lepszego finansowania

27 kwietnia 2016, 15:18
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Laboratorium
Laboratorium/Shutterstock
Diagnostyka patomorfologiczna i genetyczna jest podstawą skutecznej terapii, przede wszystkim chorób nowotworowych. Bez nowych standardów i lepszego finansowania nie będzie dobrego leczenia – mówili w Warszawie specjaliści reprezentujący te dziedziny medyczne.

O potrzebie wprowadzenia nowych standardów i lepszego finansowania diagnostyki patomorfologicznej i genetycznej mówili uczestnicy środowego spotkania pt. "Zacznijmy od diagnostyki, czyli od początku. O niedocenianych skutkach braku finansowania, dostępu i obowiązujących standardów jakości w diagnostyce patomorfologicznej i genetycznej nowotworów oraz o propozycjach naprawczych", zorganizowanego przez Polskie Towarzystwo Patologów oraz Fundację Polska Liga Walki z Rakiem.

Diagnostyka patomorfologiczna zajmuje się rozpoznawaniem, klasyfikacją i prognozowaniem przebiegu chorób na podstawie widocznych zmian w tkankach i narządach (np. wielkości i kształtu komórek). Znając dokładnie przyczynę choroby można ją we właściwy sposób leczyć. W wielu wypadkach konieczne jest uzupełnienie diagnostyki o badania genetyczne – na przykład komórki raka piersi mogą reagować lub nie na dany lek w zależności od cech genetycznych.

-– mówiła prezes Polskiego Towarzystwa Patologów, prof. Anna Nasierowska-Guttmejer.

Jak podkreśliła, wiele szpitali (nawet niektóre kliniki Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego) zleca przeprowadzanie badań laboratoriom zewnętrznym. Jej zdaniem nie byłoby w tym nic złego, gdyby dało się zagwarantować odpowiedni standard takich badań.

W przypadku rzadszych chorób wysyłanie próbek do dużego laboratorium, mającego większe możliwości i doświadczenie, jest jak najbardziej wskazane. Tymczasem, według wielu dyrektorów szpitali, patolodzy tylko generują wydatki - dodała Nasierowska-Guttmejer. Zdarza się, że pomorski szpital wysyła preparaty swojego pacjenta na Śląsk, kierując się jedynie ceną. W efekcie próbki wędrują po kraju, a rozpoznanie i leczenie opóźnia się.

podkreśliła.

Prof. Barbara Pieńkowska-Grela z Centrum Onkologii w Warszawie zauważyła z kolei, że finansowanie wielu procedur nie zmieniło się od 2000 r., a wciąż pojawiają się nowe, z reguły droższe metody badań (ich zastosowanie często decyduje o tym, jak skutecznie będzie leczony pacjent i jak długo przeżyje).

Bywa, że badanie, które wykryło określoną postać nowotworu i zdecydowało o sposobie jego leczenia, jest opłacane przez NFZ, zaś badanie, które wykazało, że to inna postać nowotworu, nie jest opłacane. Pacjenci mają też problemy dostępem do badań genetycznych wskazujących, czy ich choroba ma charakter rodzinny - mówiła ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj