Dziennik Gazeta Prawana logo

Kliniki in vitro przestają przyjmować pacjentów. Czekają, co powie nowy rząd PiS

2 listopada 2015, 06:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Beata Szydło i Marcin Mastalerek przed siedzibą PiS w Warszawie
Beata Szydło i Marcin Mastalerek przed siedzibą PiS w Warszawie/Agencja Gazeta
Kliniki, które zajmują się sztucznym zapłodnieniem, wstrzymują przyjmowanie nowych pacjentek. Boją się, że zostaną odcięte od pieniędzy z budżetu. Czekają na decyzje nowego ministra zdrowia, ale nie spodziewają się dobrych wiadomości.

Państwowy program leczenia niepłodności poprzez in vitro ruszył w 2013 r. Teraz praktycznie został zablokowany. Przewidziane w nim pieniądze na 2015 r. zostały wykorzystane. A dalsze finansowanie jest niepewne. – – przyznaje Wojciech Winciorek z kliniki Angelius. –

Wtóruje mu Mariusz Kiecka z kliniki Provita.– – mówi.

Placówki mają umowy z Ministerstwem Zdrowia do połowy 2016 r. W tym tygodniu minister ma podpisać program wspierania in vitro w kolejnych latach – do 2019 r. W projekcie przyszłorocznego budżetu są zarezerwowane pieniądze na finansowanie sztucznego zapłodnienia. Skąd więc obawy? Odpowiedź jest prosta: ostateczną wersję budżetu będą przyjmować nowy rząd i nowy parlament, a PiS jest przeciwny tej metodzie leczenia bezpłodności.

– tłumaczy Stanisław Karczewski, senator PiS, kandydat na ministra zdrowia.

Przerwanie finansowania wpłynęłoby także na leczenie par, które już korzystają z in vitro: nie mogłyby – w razie niepowodzenia – przystąpić nieodpłatnie do kolejnego cyklu zapłodnienia. Zgodnie z programem przysługują trzy takie cykle.

Od wczoraj obowiązuje nowa ustawa, która ma uregulować rynek in vitro. Zgodnie z jej zapisami kliniki muszą uzyskać pozwolenie ministerstwa na kontynuowanie działalności. Przedstawiciele resortu zapewniają, że wnioski będą załatwiać od ręki. I że w żaden sposób nie powinno to paraliżować leczenia niepłodności tą metodą.

Zgodnie z ustawą z in vitro mogą korzystać tylko pary. Dopuszczalne jest mrożenie sześciu zarodków. PiS zapowiada zmiany. Chce, by do leczenia w taki sposób uprawnione były tylko pary małżeńskie (finansujące zabiegi z własnych pieniędzy), a liczba zarodków została ograniczona do dwóch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj