Tymczasem są problemy w diagnozowaniu i leczeniu tej choroby. Lekarze pierwszego kontaktu często jej nie rozpoznają.
Profesor Brygida Kwiatkowska podkreśla, że w naszym kraju prawidłowo leczonych jest co dziesiąty chory. 90 procent osób, których dotyczy choroba jest nieleczonych, źle leczonych lub tylko w jakiejś części znajduje się pod opieką lekarza. Nieleczona dna moczanowa prowadzi do uszkodzenia stawów, gdzie odkładają się kryształki moczanu sodu, a także do uszkodzenia nerek, nadciśnienia.

Wojciech Jaroń cierpi na podagrę już ponad 30 lat. Mówi, że atak choroby jest ciężki, spuchnięty staw boli nie do opisania. Jeśli w porę nie przyjmie leków, bóle stawów mogą wyłączyć go z codziennego funkcjonowania nawet na dwa tygodnie. 

W chorobie ważne jest odpowiednie przyjmowanie leków oraz dieta i picie płynów. 

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>