Dziennik Gazeta Prawana logo

Zasmakowaliśmy w suplementach

5 listopada 2014, 07:45
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
leki
leki/Shutterstock
Pochodne amfetaminy, środki przeczyszczające oraz substancje farmakologiczne – w paramedykamentach można znaleźć mnóstwo niedozwolonych substancji. Tymczasem my, jak na ironię, spożywamy ich coraz więcej.

Główny Inspektorat Sanitarny prowadzi jedną z największych jednorazowych kontroli w swojej historii. Na jego zlecenie Narodowy Instytut Leków przebada 140 próbek dostępnych na rynku suplementów diety. Taka akcja to efekt fatalnych wyników wyrywkowych kontroli.

– zapowiada Jan Bondar, rzecznik GIS.

Sześć procent suplementów sprawdzonych przez inspektorów sanitarnych w 2013 r. okazało się niezgodnymi z normami. Największym problemem było to, że wykryto w nich aktywne substancje farmaceutyczne (dodawane na skutek pomyłki albo nawet celowo), co może stanowić zagrożenie dla zdrowia, a nawet życia konsumentów. Znaleziono tam np. sildenafil, tadalafil, sibutraminę oraz ich analogi (np. dimetylosildenafil), które nie zostały dopuszczone do leków ani tym bardziej do suplementów diety. Ich działanie nigdy nie zostało zbadane lub też zostały zakazane.

– tłumaczy prof. Zbigniew Fijałek, dyrektor Narodowego Instytutu Leków. Największe zagrożenie stanowią produkty na odchudzanie i potencję. Do produkcji pierwszych wykorzystuje się sibutraminę, będącą pochodną amfetaminy. – wyjaśnia dyrektor.

Bywa też, że tego rodzaju produkty mają w swoim składzie substancje silnie przeczyszczające lub spotykane w lekach przeciwcukrzycowych mających na celu przyspieszenie metabolizmu glukozy. W środkach na potencję wykorzystywane są natomiast te same substancje, co w viagrze. A to niedozwolone w suplementach, które nie mogą zawierać żadnych elementów leczniczych, a jedynie uzupełniać niedobory.

Tymczasem rynek sprzedaży suplementów rośnie. Tylko w tym półroczu Polacy wydali na nie 1,4 mld zł, o 236 mln zł więcej niż w tym samym okresie dwa lata temu. Kupując jednocześnie o niemal 12 mln opakowań więcej. Jak tłumaczy Michał Pilkiewicz z IMS Health, firmy nadzorującej wartość rynku leków, to także efekt tego, że pojawia się na nim coraz więcej produktów. Powodem jest to, że firmom o wiele łatwiej zarejestrować suplement niż lek OTC, nie wspominając o leku na receptę, który musi przejść bardzo dokładne kontrole. Suplement to środek spożywczy, więc podlega mniejszym restrykcjom.

Eksperci podkreślają, że Polska nie jest jedynym krajem w Unii Europejskiej, który boryka się z tym problemem. W latach 2013–2014 przebadanych zostało na terenie Wspólnoty 570 próbek pobranych z środków na potencję sprzedawanych w 20 krajach. Aż 49 proc. z nich zawierało niedeklarowane w składzie substancje. Z kolei dwa lata temu kontroli poddano leki na odchudzanie dostępne w sklepach i w internecie w 23 europejskich krajach. Z 370 próbek niemal 48 proc. również zawierało niedeklarowane substancje.

Szacuje się, że w Europie suplementy diety na odchudzanie spowodowały śmierć co najmniej 15 osób. Jak to wygląda w Polsce, nie wiadomo, bowiem nikt nie bada związku zgonów z ewentualnym przyjmowaniem suplementów.

Również produkty, które nie zawierają szkodliwych substancji, ale tylko uzupełnienie minerałów, mogą powodować niepożądane efekty zdrowotne. – – opowiada Anna. Lekarz zdiagnozował u niej bardzo niebezpieczny... nadmiar potasu.

Aż 30 proc. dzieci do 3. roku życia otrzymywało witaminy i minerały w tabletkach – wynika z badań Ogólnopolskiego Systemu Ochrony Zdrowia. Tymczasem według analiz Instytutu Matki i Dziecka niedobory w organizmach dziecięcych dotyczą jedynie witaminy D i wapnia, a tylko sporadycznie żelaza lub magnezu. Innych substancji, do których zażywania zachęcają producenci suplementów, jest albo w normie, albo wręcz w nadmiarze.

Szkodzą, zamiast pomagać
Duńczyk Goran Bjelakovic przeanalizował stan zdrowia 230 tys. osób używających przeciwutleniaczy (likwidują wolne rodniki), m.in. wit. A, E, C, beta-karotenu i selenu. Wykrył, że wręcz zwiększają one śmiertelność. Niszczą naturalną odporność organizmu, co powoduje wzrost ryzyka wcześniejszej śmierci nawet o 16 proc. Inne badania wykazały, iż preparaty wielowitaminowe mogą zwiększać ryzyko zachorowania na raka prostaty, płuc oraz na czerniaka. A suplementy zawierające wapń podnoszą niebezpieczeństwo zawału.
Problemem jest dawka. Np. w preparacie zawierającym beta-karoten może on stanowić odpowiednik nawet 6 kg marchwi. Co oznacza, że do organizmu dostaje się dawka składników, na które ten nie jest gotowy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj