Co tracimy wraz z potem?
- - tłumaczy Maria Jakubowska, Specjalista ds. Żywienia w Fundacji BOŚ.
Niedobory elektrolitów spowodowane są przede wszystkim odwodnieniem organizmu, które wynikać może z nadmiernego wysiłku fizycznego, albo zbyt długiego przebywania na słońcu. Jego objawami są m.in. ogólne osłabienie organizmu, nadciśnienie, zawroty głowy, omdlenia, drżenie mięśni, zaburzenia rytmu serca (arytmia). Charakterystyczne są także: obrzęk kończyn dolnych, senność, utrata apetytu i mdłości.
Elektrolity – jak je uzupełniać?
Sód, potas, wapń i magnez to pierwiastki, których odpowiedni bilans jest bardzo ważny dla zachowania prawidłowej równowagi wodno-elektrolitowej organizmu. To głównie je tracimy wraz z potem. Dlatego ważne jest, aby te straty uzupełniać pijąc wodę i spożywając produkty bogate w elektrolity.
Potas znajdziemy przede wszystkim w roślinach strączkowych, suszonych owocach, nasionach i orzechach, ziemniakach, awokado, zielonych warzywach liściastych, pomidorach, bananach oraz winogronach. Bogatym źródłem magnezu jest m.in. kakao, kasza gryczana, groch, fasola, pestki dyni, orzechy, płatki owsiane, pieczywo razowe i makarony. Doskonałym źródłem wapnia są oczywiście produkty mleczne, ale nie tylko. Zawierają go także ryby, rośliny strączkowe, zielone warzywa - przede wszystkim brokuły, natka pietruszki, szpinak i kapusta, a także marchew, kukurydza oraz orzechy. Jeżeli chodzi o sód, możemy dostarczyć go nie tylko w postaci napojów izotonicznych, ale także w postaci lekkich przekąsek z kiszonych ogórków, ryby morskiej, oliwek czy sera żółtego.
-- radzi Maria Jakubowska, Specjalista ds. Żywienia w Fundacji BOŚ. To właśnie dlatego, gdy wrócimy z plaży do domu i poczujemy „spadek sił witalnych” lepiej sięgnąć po czereśnie, truskawki lub inne owoce, aniżeli po batonika. Podobnie jest, gdy spędzamy lato w mieście, bez grama cienia i możliwości odpoczynku.
Warto pamiętać, że nawet niewielka utrata wody osłabia naszą wydolność fizyczną, a ubytek rzędu 4 proc. masy ciała ogranicza zdolność do wykonywania ćwiczeń średnio nawet o 30 proc.