Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze telezdrowiu nie ufają, ale pacjenci owszem

10 grudnia 2012, 11:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
lek z internetu komputer lekarz laptop
lek z internetu komputer lekarz laptop/Shutterstock
Zaledwie 6 proc. pracowników służby zdrowia i pacjentów miało jakąkolwiek styczność z telemedycyną. To wynik badania Polaków w ramach projektu „Chain of Trust”, „Łańcuch zaufania”.

Na temat telemedycyny, czyli porad i monitorowania zdrowia na odległość za pomocą internetu czy telefonu, przepytano 6 tys. pracowników służby zdrowia i pacjentów. Badających interesowało, czy wiedzą oni, czym jest telemedycyna, czy kiedyś z niej korzystali i czy chcieliby, by nowe technologie były wykorzystywane na linii lekarz – pacjent.

Okazuje się, że choć ankietowani telemedycyny wcześniej nie znali, to chętnie zaczęliby z takich usług korzystać – 60 procent.

– tłumaczy Tomasz Szelągowski, dyrektor generalny Federacji Pacjentów Polskich.

Sprawdzają się w przypadku chorób przewlekłych, np. do monitorowania pacjentów z chorobami kardiologicznymi, cukrzycą czy nadciśnieniem. Pacjent mając w domu urządzenia do mierzenia pewnych parametrów (ciśnienia krwi, tętna czy stężenia cukru), może wyniki wysłać prowadzącemu lekarzowi i uzyskać poradę. Przydają się też do kontroli rehabilitacji powypadkowej czy pozabiegowej (zdjęcie rentgenowskie można posłać e-mailem). – – ocenia Szelągowski.

Są też o tym przeświadczeni ankietowani. Chęć korzystania z usług e-zdrowia w najbliższej przyszłości zgłosiło ponad 70 proc. pracowników medycznych, którzy nigdy nie mieli styczności z usługami telezdrowotnymi. Ale tylko 20 proc. z nich uważa, że w ich miejscu pracy rozwiązania telemedyczne są promowane. Mają też obawy, czy ich pacjenci będą w stanie bezpiecznie korzystać z usług telezdrowotnych: jedynie 29 proc. jest przekonanych, że chorzy zrobią to prawidłowo.

Pacjenci są bardziej otwarci na nowe technologie. Już teraz wykorzystują internet w poszukiwaniu informacji o chorobach, leczeniu czy czasem wręcz próbują się samemu diagnozować. Potwierdzają to najnowsze dane GUS, który po raz pierwszy sprawdził, jak Polacy korzystają z internetu w sprawach związanych ze zdrowiem. Okazuje się, że blisko co trzeci internauta (a wśród tych zamieszkujących miasta nawet ponad 45 proc.) radzi się u „doktora Google”, czyli po prostu szuka w internecie informacji o chorobach, ciąży, zdrowym trybie życia czy różnych terapii. Zdecydowanie rzadziej internet wykorzystywany jest do umawiania się na wizyty lekarskie (tylko 4,3 proc. internautów) i zamawiania produktów związanych z leczeniem (3,8 proc.). Tutaj większe zaufanie mamy do bezpośredniego kontaktu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj