Dziennik Gazeta Prawana logo

Telemedycyna może przynieść oszczędności liczone w miliardach złotych?

7 kwietnia 2016, 17:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Leczenie przez internet
Leczenie przez internet/Shutterstock
Medyczne innowacje mogą zwiększyć możliwości leczenia przy obniżeniu kosztów, pomagając pacjentom, rozwijając naukę i wzmacniając gospodarkę – mówili uczestnicy seminarium ”Możliwości i zagrożenia dla medycyny klinicznej” zorganizowanego w pałacu prezydenckim.

– mówił prof. Waldemar Priebe, wirtualnie obecny na seminarium dzięki wideopołączeniu z USA. Prof. Priebe, chemik, który tytuł uzyskał w Polsce, jest założycielem lub współzałożycielem 6 amerykańskich firm biotechnologicznych. Opracował wiele oryginalnych leków przeciwnowotworowych (5 jest w fazie badań klinicznych). Obecnie współpracuje z The University of Texas.MD Anderson Cancer Center.

Zdaniem profesora stworzenie Rządowego Programu Prewencji i Leczenia Raka pozwoliłoby zbudować w Polsce silną biotechnologię, poprawić wyniki leczenia i osiągnąć sukces komercyjny. - - podkreślił prof. Priebe.

- mówił gdański radny Jerzy Milewski. -

Prawdziwa innowacja - jak powiedział - daje prawo do własności intelektualnej. Przykładem może być polska praca dotycząca markerów wczesnego raka płuca. - - podkreślił Milewski. -

- – ocenił przewodniczący Komisji Akredytacyjnej Akademickich Uczelni Medycznych, prof. Leszek Pączek. Jedną z przyczyn jest niedofinansowanie. W latach 40 w USA opracowano model systemu sprzyjającego innowacjom: współpracy rządu, przemysłu i środowisk akademickich. Według prof. Pączka potrzebny jest wieloletni plan, niezależny od tego, jaka partia będzie u władzy. Przykładem takiego rozwiązania jest przyjęty w latach 90. XX wieku japoński plan wspierania innowacyjności. Dał on wyniki dopiero po kilkunastu latach, ale liczba patentów zgłaszanych przez czołowe uniwersytety wzrosła wielokrotnie.

Jak podkreślił prof. Pączek, pierwszoplanowe znaczenie ma wiarygodność badań naukowych. Jeśli nie są prawidłowo prowadzone i udokumentowane, może dochodzić do przekłamań, prowadzących do gorszych wyników leczenia.

Do innowacji w medycynie można zaliczyć m.in. symulacje, które - jak podkreślał z kolei prof. Michael Czekajlo z Hunter Holmes McGuire VA Medical Center - pozwalają szkolić studentów i lekarzy na wysokim, jednorodnym poziomie. Dodał, że dzięki symulacjom badań i operacji można opanować umiejętności ratujące życie bez narażania pacjentów.

Liczy się nie tylko wiedza, ale i sposób jej wykorzystania. Jak wynika z doświadczeń prof. Czekajlo, w wielu szkoleniach dotyczących interwencji medycznych lepiej od studentów sprawdzili się ludzie ze służb specjalnych – dzięki doświadczeniu w pracy zespołowej i umiejętnościom przywódczym. Warto te umiejętności rozwijać także u lekarzy - uważa ekspert.

Wśród przykładów potencjału polskiej inżynierii biomedycznej przytoczonych przez prof. Natalię Golnik z Politechniki Warszawskiej są nowe techniki mikroskopii holograficznej oraz system pomiaru współrzędnych 3D powierzchni ciała człowieka TLEMsafe, który poprawia bezpieczeństwo zabiegów chirurgicznych.

O innowacjach w przemyśle farmaceutycznym – na przykładzie firmy Adamed – mówiła dyrektor generalny tej firmy dr Małgorzata Adamkiewicz. Firma zaczynała od produkcji stosunkowo prostego środka odkażającego drogi moczowe, później dokonała syntez leków nowymi metodami. Teraz ma ponad 50 patentów i prowadzi zaawansowane prace nad lekiem przeciwnotworowym.

- przypomniał dr Wojciech Glinkowski z Polskiego towarzystwa Telemedycyny i eZdrowia. Jego zdaniem telemedycyna mogłaby przynieść oszczędności liczone w miliardach złotych.

Glinkowski przypomniał też, że już w roku 1935 polscy profesorowie Marian Franke i Witold Lipiński prowadzili we Lwowie eksperymentalne transmisje zapisu EKG. Był to pierwszy w naszym kraju przypadek przesyłania danych medycznych na odległość.

Przykładem możliwości wynikających z informatyzacji opieki zdrowotnej są europejskie sieci referencyjne(ERN), o których mówił prof. Piotr Czauderna z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego. Dzięki nim pacjentami z rzadko występującą chorobą mogą się zajmować specjaliści z całej Europy - bez potrzeby transportowania chorego. Mogłoby to mieć znaczenie np. dla pacjentów z dziecięcymi guzami wątroby, których w Polsce rozpoznaje się ok. 20 rocznie. Jeśli specjaliści zdobędą dostęp do danych dotyczących większej liczby osób, wzrośnie ich wiedza i doświadczenie. Będą skuteczniej pomagać pacjentom.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj