Dziennik Gazeta Prawana logo

Pacjent po przeszczepie szpiku jak wcześniak w inkubatorze

25 listopada 2012, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
szpital pacjent chory
Warunki poprzeszczepowe są bardzo ważne/Shutterstock
Pacjent po przeszczepie szpiku ma tak słabą odporność, jak wcześniak w inkubatorze; powrót do pełnego zarazków domu od razu po zakończeniu leczenia w szpitalu może być dla niego niebezpieczny - uważają lekarze i proponują tzw. szpitale domowe.

Szpital domowy w założeniu pełniłby dla pacjenta rolę pomostu między domem a szpitalem - mówi PAP kierownik Kliniki Hematologii i Transplantacji Szpiku w Katowicach prof. Sławomira Kyrcz-Krzemień. Powinna to być baza noclegowa, położona w pobliżu ośrodka prowadzącego przeszczep i koniecznie spełniająca podwyższone standardy higieniczne, choć nie tak ścisłe jak w szpitalu.

Szpital domowy powinien być też monitorowany i mieć łączność z kliniką - lekarzami dyżurnymi i pozostałym personelem. Optymalnym rozwiązaniem byłaby też możliwość zdalnego monitorowania stanu zdrowia pacjenta: pomiar ciśnienia, tętna czy badanie akcji serca.

- - powiedziała prof. Kyrcz-Krzemień.

Jak wyjaśniła, pacjent wypisany ze szpitala po przeszczepie nadal jest częstym pacjentem przyszpitalnego ambulatorium. Przechodzi tam badania i otrzymuje kroplówki z preparatami odpornościowymi oraz leki przeciwwirusowe. Problem jest jeszcze poważniejszy, jeśli pacjent mieszka daleko od ośrodka, gdzie miał przeszczep.

- - wyjaśniła.

Dlatego tak konieczne jest - jej zdaniem - systemowe rozwiązanie możliwości sfinansowania przez NFZ okresu rekonwalescencji pacjentów po przeszczepach. Okres ten powinien trwać - zdaniem lekarzy - od 10 dni do 3 tygodni. Po tym czasie rekonwalescent może w miarę bezpiecznie powrócić do normalnego życia. Pobyt w szpitalu domowym na pewno będzie dużo tańszy od hospitalizacji w placówce, która przeszczepia szpik.

- - zaznaczyła prof. Kyrcz-Krzemień.

Świadome problemu ośrodki hematologiczne próbują na własną rękę zapewnić pacjentom taką bazę, np. przy pomocy działających przy szpitalach fundacji. - - podsumowała prof. Kyrcz-Krzemień.

Rzecznik Narodowego Funduszu Zdrowia Andrzej Troszyński poinformował, że finansowanie takiej usługi musiałoby mieć podstawę prawną w przepisach, a inicjatywa w tym zakresie nie leży w kompetencjach NFZ. Przypomniał, że NFZ płaci za procedury określone w tzw. koszyku gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. Każda nowa usługa powinna być poddana ocenie Agencji Oceny Technologii Medycznych.

Kierowany przez prof. Kyrcz-Krzemień oddział hematologii i transplantacji szpiku w Samodzielnym Publicznym Szpitalu Klinicznym im. Andrzeja Mielęckiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach jest jedną z czołowych placówek o tym profilu w kraju. Rocznie wykonuje się tu ok. 200 przeszczepów szpiku, w tym ok. 70-80 najtrudniejszych - od dawców niespokrewnionych, w tym z niepełną zgodnością.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj