Uczeni ze Stanford School of Medicine w Kalifornii udowodnili, że posiadanie dzieci zmniejsza ryzyko rozwoju chorób serca aż o 20 procent - podaje brytyjski dziennik "Daily Mail".

Reklama

Eksperyment, którym objęto aż 135 tysięcy mężczyzn, trwało 10 lat. Większość wolontariuszy miała ponad 50 lat i była obecnie lub w przeszłości żonata. W trakcie badania zmarło 10 procent panów - jeden na pięciu z powodu schorzeń serca.

>>> Czytaj także: To nie mit! Panowie gorzej znoszą choroby

Okazał się, że u mężczyzn nieposiadających dzieci ryzyko zgonu z powodu chorób układu krążenia jest wyższe o 17 procent w porównaniu z tatusiami.

Dlaczego tak się dzieje? Amerykańscy naukowcy nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Powtarzają dawno udowodnione twierdzenie, że ojcowie bardziej dbają o zdrowie niż mężczyźni bez potomstwa. Ale zwracają uwagę na jeszcze jeden fakt. Choć w badaniu nie było rozgraniczeń, z jakiego powodu niektórzy panowie nie mają dzieci, są dowody na to, że bezpłodni mężczyźni częściej mają schorzenia układu krążenia. Dlatego ostrzegają panów bez dzieci, by byli czujni, bo w przyszłości mogą pojawić się u nich problemy z sercem.