Dziennik Gazeta Prawana logo

Seks pomaga sercu po zawale

24 marca 2011, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
mężczyzna łóżku seks
mężczyzna łóżku seks/Shutterstock
Czy dożyjemy czasów, kiedy lekarze będą zapisywać pacjentom po zawale... seks? Niewykluczone. Jak się okazuje, miłosne uniesienia są wskazane nawet pacjentom z rozległym uszkodzeniem mięśnia sercowego.

Do niedawna uważano, że pacjenci po zawale powinni przyjmować lekarstwa i leżeć, dopóki blizna w sercu się nie zagoi. A potem iść na rentę. Dziś nie dość, że chory musi trafić do kardiologa jak najszybciej i jak najszybciej mieć udrożnione tętnice, to większość pacjentów już w pierwszej, drugiej dobie wstaje z łóżka i spaceruje. Ze szpitala wychodzą trzy, cztery dni później, sami, o własnych siłach.

„Znam nawet kilku górników, którzy po zawale wrócili do pracy na dole w kopalni” – mówi „Gazecie Wyborczej” prof. Lech Poloński ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.

Czy w takim razie po zawale można wrócić do aktywności seksualnej? Każdy przypadek powinien być oceniony przez lekarza, ale stereotyp o śmierci na serce w łóżku jest nieprawdziwy. Podobnie jak ten o ogromnym wysiłku, jakim dla organizmu jest seks. Może być on porównywalny raczej do wejścia na drugie piętro niż rozładowania wagonu z węglem.

Po zawale na pewno trzeba zmienić niezdrowy styl życia. Przestać palić papierosy, odżywiać się lekko, przyjmować leki. Na szczęście z seksu rezygnować nie trzeba.

„Brak aktywności seksualnej mógłby być przyczyną dodatkowego stresu. Lepiej potraktować go jak element rehabilitacji, czyli powrotu do normalnego życia” – zaleca w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Artur Mamcarz, kardiolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Gazeta Wyborcza
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj