Dziennik Gazeta Prawana logo

Różowy szum a jakość snu: nowe dane budzą niepokój

4 lutego 2026, 11:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Young,Sleeping,Woman,Thinking,Of,Her,Plans,Sketches,Around,Her
Różowy szum a jakość snu: nowe dane budzą niepokój/shutterstock
Różowy szum od lat jest promowany jako naturalny sposób na poprawę snu. Korzystają z niego dorośli, a także rodzice niemowląt i małych dzieci. Najnowsze badania naukowe sugerują jednak, że tego typu dźwięki mogą przynosić efekt odwrotny do zamierzonego, zwłaszcza w odniesieniu do snu REM, kluczowego dla zdrowia mózgu.

Sen REM i sen głęboki, dlaczego są tak ważne?

Podczas snu organizm przechodzi przez powtarzające się cykle obejmujące sen głęboki (N3) oraz sen REM (Rapid Eye Movement).

Sen głęboki (N3) odpowiada za regenerację fizyczną, wzmacnianie odporności, konsolidację pamięci oraz usuwanie toksyn z mózgu.

Sen REM odgrywa kluczową rolę w regulacji emocji, uczeniu się, rozwoju mózgu oraz funkcjach poznawczych.

Obie fazy wzajemnie się uzupełniają i są niezbędne, aby sen był rzeczywiście regenerujący.

Co dokładnie zbadano?

Badacze obserwowali 25 zdrowych dorosłych w wieku 21–41 lat w warunkach laboratoryjnych przez siedem kolejnych nocy. Uczestnicy nie mieli zaburzeń snu ani nie stosowali wcześniej dźwięków wspomagających zasypianie.

Testowano różne warunki snu:

  • brak hałasu (noc kontrolna),
  • hałas lotniczy,
  • różowy szum,
  • połączenie hałasu lotniczego i różowego szumu,
  • hałas lotniczy z użyciem zatyczek do uszu.

Każdego ranka oceniano jakość snu, czujność oraz samopoczucie uczestników.

Różowy szum a fazy snu - kluczowe wyniki

Wyniki badania były jednoznaczne:

  • Hałas lotniczy skracał czas snu głębokiego średnio o 23 minuty na noc.
  • Zatyczki do uszu w dużym stopniu chroniły przed tym niekorzystnym efektem.
  • Różowy szum (50 dB) powodował skrócenie snu REM średnio o 19 minut na noc.

Połączenie różowego szumu z hałasem lotniczym prowadziło do jednoczesnego skrócenia snu głębokiego i REM oraz wydłużenia czasu czuwania o ok. 15 minut.

Uczestnicy subiektywnie oceniali sen jako płytszy, bardziej przerywany i gorszej jakości, jeśli byli narażeni na hałas lub różowy szum, z wyjątkiem sytuacji, gdy stosowali zatyczki do uszu.

Dlaczego to szczególnie ważne dla dzieci?

Jak podkreśla główny autor badania, Mathias Basner, sen REM ma ogromne znaczenie dla rozwijającego się mózgu. Dzieci, zwłaszcza niemowlęta i małe dzieci, spędzają w tej fazie znacznie więcej czasu niż dorośli.

Oznacza to, że mogą być szczególnie wrażliwe na negatywne skutki różowego szumu i innych dźwięków szerokopasmowych. Tymczasem stosowanie generatorów dźwięku w pokojach dziecięcych jest bardzo powszechne i zwykle motywowane dobrą intencją poprawy snu.

Popularność szumów a brak danych naukowych

Szumy szerokopasmowe, takie jak biały czy różowy szum, są masowo wykorzystywane na całym świecie. Miliony godzin dziennie odsłuchów na platformach streamingowych kontrastują jednak z niewielką liczbą rzetelnych badań oceniających ich długofalowy wpływ na zdrowie.

Co istotne, zaburzenia snu REM są charakterystyczne m.in. dla depresji, zaburzeń lękowych czy choroby Parkinsona, co dodatkowo podkreśla znaczenie ochrony tej fazy snu.

Co zamiast szumu? Bezpieczniejsze strategie

Na podstawie dostępnych danych autorzy badania sugerują ostrożność w stosowaniu różowego i białego szumu jako „pomocy nasennej”. W warunkach hałasu środowiskowego:

  • zatyczki do uszu mogą być prostym i skutecznym rozwiązaniem,
  • warto zadbać o higienę snu, ciszę, zaciemnienie i regularny rytm dobowy,
  • w przypadku dzieci, unikać stałego odtwarzania szumów bez wyraźnych wskazań medycznych.

Wnioski dla praktyki medycznej

Nowe badania podważają przekonanie, że szumy szerokopasmowe są neutralne lub korzystne dla snu. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku niemowląt i małych dzieci oraz osób z chorobami neurologicznymi i psychicznymi.

Autorzy podkreślają potrzebę dalszych badań nad:

  • długoterminowym stosowaniem szumów,
  • różnymi „kolorami” hałasu,
  • bezpiecznymi poziomami natężenia dźwięku w czasie snu.

Artykuł opiera się na wynikach badania opublikowanego w prestiżowym czasopiśmie Sleep, przeprowadzonego przez naukowców z University of Pennsylvania Perelman School of Medicine.

Źródło: Penn Medicine, University of Pennsylvania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj