Dziennik Gazeta Prawana logo

Lekarze wskazują winnych plagi otyłości

16 kwietnia 2012, 12:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
otyłość nadwaga gruby pacjent lekarz badanie
Lekarze oskarżają marketing potentatów rynku fast food, tj. McDonalds i Coca Cola, o lawinowy wzrost otyłości społeczeństwa/Shutterstock
Nigdy wcześniej nie byliśmy tak grubi jak obecnie. I nic nie zwiastuje, że lawina otyłości się zatrzyma. Lekarze wobec tej sytuacji nie pozostają obojętni. Wskazują winnych oraz żądają od nich konkretnego działania.

Nieodpowiedzialny marketing potentatów rynku fast food takich jak McDonalds i Coca Cola tkwi u podłoża zjawiska otyłości. Do takich wniosków doszła organizacja lekarzy Academy of Medical Royal Colleges.

Czytaj także: Na pewno smaczna, ale czy zdrowa? Eksperci obalają mity dotyczące czekolady >>>

Według BBC, organizacja reprezentująca wszystkich lekarzy dopuszczonych do praktyki w Wielkiej Brytanii, domaga się od rządu "śmiałego i twardego" podejścia do "nieodpowiedzialnego marketingu" wielkich korporacji sprzedających niezdrową żywność.

Według niej przyjęte przez rząd podejście opierające się na założeniu, że przemysł fast food sam z siebie dobrowolnie zmniejszy ilość kalorii, ograniczy porcje i będzie instruował konsumentów ws. zdrowego odżywiania się, nie sprawdza się w praktyce.

Konkretne propozycje Akademii Królewskich Szkół Medycznych przewidują m.in. zakaz sponsorowania imprez sportowych przez McDonald'sa i Coca Colę (oba giganty są sponsorami olimpiady w Londynie - PAP), ustanowienie wokół szkół strefy, w której fast foods nie mogłyby się reklamować, zakaz wykorzystywania celebrytów lub postaci z dziecięcych kreskówek w reklamie.

Lekarze chcą też nałożenia na potentatów fast food obowiązku wyszczególniania ilości kalorii, soli, cukru i tłuszczu w ich produktach i obłożenia wysoką stawką podatkową produktów, w których ilość jest wysoka.

Z najnowszych badań wynika, że jeśli obecne trendy utrzymają się, to 48 proc. mężczyzn i 43 proc. kobiet do 2030 r. będzie miało nadwagę. Otyłość sprzyja udarom, chorobom kardiologicznym i nowotworowym. Pochłania środki publicznej służby zdrowia, odciągając je od innych celów.

Cytowany przez tygodnik "Observer" prof. Terence Stephenson, wiceprzewodniczący Akademii porównuje walkę z otyłością do walki z paleniem. Dopatruje się wielu analogii między gigantami fast food, a koncernami tytoniowymi torpedującymi radykalne działania mające na celu ochronę życia w imię utrzymania zysków.

O społeczeństwie mówi, że jest "otyłogenne" przez co rozumie otoczenie zachęcające i sprzyjające tyciu.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj