E-gadżety wygrywają też konkurencję z kompaktowymi aparatami fotograficznymi, jak i z tradycyjnymi komputerami (pecetami). Jak podkreślają eksperci, ich przewaga bierze się stąd, że są zawsze pod ręką, mają stały dostęp do sieci i umożliwiają szybkie dzielenie się informacjami ze znajomymi - informuje "Rzeczpospolita".

Ale niosą też zagrożenia. - To przede wszystkim problemy z koncentracją, zaburzenia osobowości, obsesje, kłopoty ze snem - wymienia dr Larry Rosen zajmujący się, jak sam określa, psychologią technologii.

Według dr Rosena "iChoroba" ma też wymiar fizyczny - nadużywający nowych technologii skarżą się na urazy mięśni i ścięgien wywołane długotrwałym korzystaniem z nieergonomicznych urządzeń.

Jak mówi dr Rosen, unikanie iChorób nie oznacza, że mamy wyrzucić nowe technologie do kosza. - Wszystko polega na równowadze i zachowaniu umiaru - doradza.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>