Rozmowa z Weroniką Łapińską, specjalistką medycyny laboratoryjnej i dietetyki medycznej, diagnostą laboratoryjnym i ekspertem metodologii badań klinicznych w Centrum Diagnostyki Organizmu Revitum

Reklama

Choć za oknem jeszcze lato, to powoli nadchodzi jesień. Czy jest jakaś specjalna suplementacja, o której warto by było pomyśleć w okresie jesiennym, by wzmocnić organizm?

Jeśli chodzi o jesień, to warto pomyśleć o preparatach wspomagających odporność. W okresie większych zachorowań na grypę można suplementować choćby czosnek w kapsułkach. Nie powinniśmy zapominać o uzupełnianiu witaminy D3, gdyż nie mamy tyle słońca, ile nasz organizm potrzebuje na co dzień. Oczywiście w połączeniu z witaminą K2, by była ona lepiej transportowana do kości. W ostatnich latach pojawiają się doniesienia sugerujące, że brak witaminy D3 może przyczynić się do rozwoju nadciśnienia tętniczego, cukrzycy czy niewydolności serca. U małych dzieci warto pomyśleć o chociażby tranie czy omega-3. Osoby o obniżonej odporności mogą sięgnąć po naturalne produkty jak np. wyciąg z jeżówki, pau darco czy beta-glucany. Dość dobre są grzybki reishi czy shiitake, które zawierają związek lentinian podwyższający naszą odporność.

Można zażywać traganek, ekstrakt imbiru, czosnku czy dzikiej róży. Ważne jest, by suplementację zaplanować jeszcze przed każdą zmianą pory roku. W okresie jesiennym może być już za późno na uzupełnienie niedoborów odpowiedzialnych za braki odporności, dlatego supelmentację powinniśmy rozpocząć teraz, jeszcze w czasie lata, by jesienią układ immunologiczny był w pełni sprawny. Organizm niewątpliwie potrzebuje wsparcia, gdy zmieniają się warunki pogodowe za oknem, ponieważ co kilka miesięcy inne minerały stają się szczególnie ważne dla naszego zdrowia. Dlatego najlepiej suplementować się przynajmniej cztery razy do roku. Na odporność warto też przyjmować witaminę C lewoskrętną, niesyntetyczną, która o wiele skuteczniej wchłania się w organizmie. Wybór tego, co nam dała natura, jest bardzo duży, dlatego najlepiej udać się po poradę do specjalisty, który dobierze nam preparaty do naszych potrzeb.

Jaka jest różnica między witaminą C lewo i prawoskrętną?

Z witaminą C jest taka różnica, że ta prawoskrętna zdecydowanie gorzej się wchłania, a pacjenci biorą ją, choć nie daje to żadnych rezultatów. Ważne jest też, żeby stawiać na naturalne wyciągi roślinne, które są wyłapywane w organizmie już w ślinie i organizm rozpoznaje, czy jest to związek chemiczny czy syntetyczny. Niestety syntetyki są często przez organizm odrzucane, dlatego przy zakupie witaminy C wybierajmy właśnie tą naturalną, lewoskrętną.

W Revitum suplementy są dobierane na podstawie testów, zgadza się? Test wykrywa niedobory w organizmie?

Tak, dokładnie. Mamy kilka rodzajów testów, np. test niedoborów komórkowych, który określa braki minerałów, witamin, mikroelementów, koenzymów, aminokwasów, również ocenia ph organizmu. Robiony jest metodą biorezonansową, czyli całkowicie bezboleśnie i bezinwazyjnie. Poddawanie się testom regularnie, nie tylko wtedy, gdy zaczyna się dziać coś niepokojącego, może ustrzec nas przed poważnymi dolegliwościami.

I dopiero na podstawie testu dobierana jest indywidualna kuracja?

Tak, ale test należy traktować jako wskazówkę co do kierunku działania, nie stanowi on wyroczni co do stanu zdrowia klienta. Zawsze najważniejsza jest wspólna rozmowa i ustalenie oczekiwań. Ludzie są różni i jedna osoba przychodzi do nas po to, by pozbyć się zespołu jelita drażliwego, inna chce wzmocnić odporność po antybiotykach. Mamy naturalne preparaty regenerujące organizm np. przy otłuszczonej wątrobie, wysokim cholesterolu, alergii, RZS, IBS itd. Kwestia, czego ktoś potrzebuje i z czym konkretnie zgłasza się do Revitum.

Reklama

Oprócz kuracji mamy też możliwość wykonania w Revitum badań medycznych na nietolerancje pokarmowe w klasie IgG. Ich wykonanie umożliwia wykluczenie produktów z diety, które mogą np. nasilać bóle stawów czy bóle głowy.

Jak długo zwykle trwa kuracja suplementami?

Jest to bardzo indywidualna sprawa – u każdego klienta może przebiegać inaczej, zazwyczaj około 4-6 tygodni. Ale jeśli np., ktoś ma grzybicę i brał już jakieś antybiotyki, to nie oszukujmy się, że problem zniknie po miesiącu. Do tego potrzeba czasami nawet roku. W zależności od indywidualnej oceny specjalisty suplementację należy powtarzać aż do momentu osiągnięcia równowagi organizmu. I szczególnie dbać o uzupełnienie niedoborów przed zmianami pór roku, by przygotować się na np. braki słońca w okresie jesienno-zimowym.

Czyli przy suplementacji nie powinniśmy spodziewać się natychmiastowych efektów?

Niestety, do suplementacji naturalnymi produktami należy mieć sporo cierpliwości. Zdarza się, że po miesiącu przychodzą do nas osoby, które mówią, że ich problem zniknął, są szczęśliwe i zdrowe. Ktoś inny po tym samym czasie nie widzi żadnych efektów i przychodzi dopiero po 3 miesiącach i mówi, że teraz mu pomogło. To czasami ciężko określić, bo zależy od tego, jaki tryb życia prowadzimy, jak się odżywiamy.

Od czego zależy długość kuracji?

Dużo zależy nie tylko od trybu życia, ale też od zawodu jaki wykonujemy. Np. chemik pracujący przy związkach chemicznych, fryzjer, dentysta pracujący z amalgamatami, czy mechanik samochodowy muszą się liczyć z tym, że toksyczne związki wchłaniają się też przez skórę i obciążają wątrobę. W takim przypadku warto pomyśleć np. na wiosnę o wizycie w Revitum i zapytać specjalistę o możliwość regeneracji wątroby naturalnymi preparatami np. ekstraktem z mniszka lekarskiego. Nie dopuszczajmy do tego, że zaczniemy działać dopiero, jak odbierzmy wyniki z laboratorium o zmienionych parametrach, bo często jest już za późno na pomoc naturalnymi metodami i trzeba sięgać wtedy po leki.

Jakie dolegliwości wiążą się z brakiem minerałów i witamin?

Przykładowo brak wapnia przyczynia się do kumulacji ołowiu i kadmu w rejonach skażonych tymi metalami. Cynk pełni rolę ochronną przy zatruciu ołowiem, zmniejsza jego wchłanianie, a brak magnezu powoduje zaburzenia miesiączkowania. Chorób związanych z brakiem minerałów i witamin są tysiące. Warto zabawić się w detektywa i znaleźć przyczynę swoich dolegliwości. Może się okazać, że np. problem bolesnych miesiączek to braki witamin. Czasami wystarczy je uzupełnić pod okiem specjalisty, żeby cieszyć się zdrowiem. Na co dzień spotykamy osoby odbierające idealne wyniki badań, a pomimo tego energii do życia brak. W takim wypadku warto wstąpić do Revitum i sięgnąć po naturalne preparaty lub zmienić dietę.

A jak często w ciągu roku powinniśmy się suplementować?

Swoją dietę powinniśmy suplementować cały czas w zależności od pory roku, jednak wcześniej należy określić, czego brakuje naszemu organizmowi i ustalić ze specjalistą plan działania. Wynika to z faktu, że współczesna żywność jest bardzo przetworzona i nie zawiera tylu składników odżywczych co np. 100 lat temu. Proces pieczenia czy gotowania niszczy witaminy. Przykładowo ziemniak ma dużo witaminy C, ale gdy go ugotujemy, to tej witaminy tam już nie ma. To samo tyczy się folianów, koenzymów roślinnych i wielu cennych minerałów.

Wiele osób wciąż nie jest świadomych, że należy spożywać, jak zaleca WHO, minimum 5 porcji świeżych warzyw i owoców dziennie, żeby zapobiegać nowotworom. Ponadto minimum 2 razy w tygodniu powinniśmy jeść ryby. Gdy zabraknie nam minerałów czy witamin, to zaczynają się alergie, procesy zapalne, bóle mięśni i stawów.

Niestety, nasza współczesna dieta pozostawia wiele do życzenia. Wystarczy spojrzeć na wzrost zachorowania na raka jelita grubego związanego często z brakiem błonnika pokarmowego. Pijemy kawę, herbatę, alkohol, a te wypłukują nie tylko magnez, ale i żelazo oraz wiele cennych składników. Dodatki fosforanów w żywności sprawiły, że wapno przestaje się wchłaniać do kości. A fosforany są np. w parówkach dla dzieci, wędlinach... W jedzeniu mamy pełno wypełniaczy szkodliwych dla jelit. Zboża zawierają dużo pestycydów, nawet zawartość witamin w owocach jest inna niż kiedyś na skutek zanieczyszczonych gleb. Ciężko jest być w pełni zdrowym w tych czasach, ale nie jest to nieosiągalne. Warto zawalczyć o swoje zdrowie, nie należy się poddawać.