Jeśli chcesz uniknąć zawału serca, lepiej żebyś był słaby fizycznie i szczupły niż wysportowany i z nadwagą - przekonują szwedzcy naukowcy. Aby dojść do tych wniosków, obserwowali 743 498 mężczyzn, którzy w wieku 18 lat byli wcielani do wojska (w latach 1969-1984). Badanie zakończyło się w 2011 roku. Przez te wszystkie lata uczeni sprawdzali kondycję fizyczna oraz BMI mężczyzn. Sprawdzali również, czy wolontariusze mieli zawał serca.

Reklama

Jak przyznał jeden z badaczy, Peter Nordström, ważniejsze od sprawności fizycznej, jest utrzymanie wagi ciała w normie. Nie wystarczy więc chodzić na siłownię, jeśli masa ciała jest za wysoka.

Naukowcy nie negują jednak tego, że jest korelacja między aktywnością fizyczną a mniejszym ryzykiem zawału serca. Zaobserwowali bowiem, że panowie, którzy w młodości uprawiali jakiś sport, byli mniej (o 35 proc.) zagrożeni zawałem serca w podeszłym wieku.

Wyniki badań zostały opublikowane na łamach "European Heart Journal".

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>