Choć badania były prowadzone na nornikach, można ich wyniki spróbować odnieść do świata ludzi - przekonują eksperci z Glasgow University na łamach "Biology Letters". Zaobserwowali oni, że nadmiar witamin C i E może skracać życie. W przypadku gryzoni długość życia trwała krócej o około jedną czwartą.

Reklama

Norniki otrzymywały przez dwa miesiące duże dawki witamin C i E. Długość ich życia była porównana do długości życia gryzoni na regularnej diecie.

- Kiedy zaczynaliśmy nasze badanie, spodziewaliśmy się, że dzięki suplementom diety przedłużymy życie norników, podobnie jak myszy, na których wcześniej prowadziliśmy podobne badania. Byliśmy zaskoczeni, że wynik eksperymentu jest całkowicie odwrotny - przyznał profesor Colin Selman. - Nasze odkrycie pokazuje, że skutki przyjmowania dużych dawek przeciwutleniaczy mogą być różne i powodować nawet uszkodzenia oksydacyjne oraz krótsze życie - dodaje Selman.

Na podstawie swoich badań naukowcy poddają w wątpliwość korzyści z przyjmowania niektórych suplementów diety. Choć ludzki organizm nie wytwarza ani nie przechowuje witaminy C, czerpie ją z pożywienia (owoców i warzyw). Dziennie zapotrzebowanie na witaminę C wynosi 40 mg. Natomiast witaminę E czerpiemy przede wszystkim z orzechów i produktów zbożowych. Codziennie potrzebujemy jej tylko 4 mg (kobiety 3 mg), tymczasem w wielu suplementach jest jej nawet do stu razy więcej.

Naukowcy jednak nie odradzają ludziom przyjmowania suplementów diety, a jedynie zwracają uwagę na fakt, że może to przynieść więcej szkody niż pożytku. - Na tym etapie badań, na podstawie wyników obserwacji norników i myszy, nie można jednoznacznie stwierdzić, jakie mogą być skutki stosowania witamin antyoksydacyjnych przez ludzi. Warto jednak zachować ostrożność - przyznał prof. Selman.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>