Eksperci zalecają osiem godzin snu na dobę, by zapewnić organizmowi odpowiednią dawkę odpoczynku. Gdy jednak dołożymy dodatkowe dwie godziny, zmniejszy się nasza wrażliwość na ból - przekonują amerykańscy naukowcy na łamach pisma "Sleep".

Reklama

Spanie do oporu zamiast tabletek? Brzmi świetnie! I są dowody na to, że działa. W eksperymencie wzięło udział 18 zdrowych wolontariuszy, którzy nie mieli dolegliwości bólowych. Okazało się, że 10-godzinny sen zmniejsza ból skuteczniej niż leki przeciwbólowe.

Jak przebiegało badanie? Otóż wolontariusze zostali podzieleni na dwie grupy. Członkowie pierwszej spali normalnie 8 godzin, drugiej zaś - 10 godzin na dobę. Naukowcy mierzyli u nich w ciągu dnia senność za pomocą testu wielokrotnej latencji snu. Natomiast wrażliwość na ból oceniano u nich za pomocą źródła ciepła.

Wyniki tych badań mogą być pewną wskazówką dla lekarzy, którzy planują operacje. Można bowiem wykorzystać przeciwbólowe właściwości snu w przygotowaniach do zabiegów.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>