Pierwszym krokiem mającym na celu wparcie organizmu w walce z chorobą powinny zatem być rzetelnie przeprowadzone konsultacje z wykwalifikowanym dietetykiem klinicznym. Jak bowiem pokazuje praktyka, poziom wiedzy na temat żywienia w przypadku zmagania się z nowotworem jest w naszym społeczeństwie niepokojąco niski.
– wyjaśnia Karolina Wróblewska, dietetyk z Medicover Białystok.
I dodaje:
Indywidualne podejście
Podstawową przyczyną takiego stanu rzeczy są zbyt małe ilości białka, witamin i składników mineralnych w diecie. Ale to nie wszystko. Równie zgubny okazuje się być niedobór energii, której powinno się dostarczać nawet więcej, niż w przypadku ludzi zdrowych.
Jednocześnie do całej sprawy każdorazowo należy podejść indywidualnie. Nie ma tu ogólnych wytycznych wskazujących kaloryczność posiłków dla osób walczących z nowotworem. Realne zapotrzebowanie wylicza się bowiem na podstawie wyników pacjenta, jego masy ciała, ogólnego stanu odżywienia czy ewentualnych chorób współistniejących.
- przestrzega przedstawicielka Medicover Białystok. Innym, zdecydowanie większym i bardziej złożonym problemem z zakresu dietoterapii w chorobach onkologicznych jest niedożywienie, czyli tzw. „kacheksja”.
Jak pokazują najnowsze badania, wynikająca z niej umieralność sięga nawet 30-50% wszystkich chorych! Innymi słowy, w niemal połowie przypadków główną przyczyną powikłań nowotworowych jest groźne niedożywienie, a nie sama choroba.
Właściwe ilości
Warto przy tym pamiętać, że aby dietoterapia miała w ogóle szansę pomóc choremu, powinna być rozpoczęta jeszcze przed leczeniem planowym.
- – mówi Karolina Wróblewska.
Przy ustalaniu diety konieczne jest dokładne wyliczenie zawartości poszczególnych elementów. Ponadto należy pamiętać, że zwiększona ilość energii nie może pochodzić z przypadkowych produktów spożywczych, lecz muszą być one ściśle dopasowane do składników modulujących układ immunologiczny do produkcji przeciwciał.
Co włączyć do swojej diety?
Pacjenci onkologiczni powinni więc przede wszystkim wybierać świeże i lekkostrawne posiłki, z naturalnymi ziołami i przyprawami. Ze względu na zwiększone zapotrzebowanie na białko bezpiecznie można sięgać po nabiał, jaja, mięsa białe (z indyka, królika, „chudych” ryb) i czerwone, dodatkowo dostarczające żelaza czy witaminy B12.
-– podpowiada dietetyk Medicover Białystok.
Do tego dochodzą również orzechy brazylijskie, migdały, pestki dyni, nasiona siemienia lnianego i CHIA, oleje roślinne bogate w Omega-3 i NNKT – lniany i rzepakowy, a także oliwa z oliwek.
Z całą pewnością unikać zaś należy m. in. potraw ciężkostrawnych, smażonych, odgrzewanych, tłustych mięs, konserw, produktów wędzonych, słodyczy, nadmiaru soli, wysoko przetworzonych warzyw i owoców, cytrusów, nowalijek czy pestek słonecznika.
Na koniec warto też przypomnieć, że powyższe zalecenia dotyczą nie tylko czasu leczenia, ale i mają na celu zapobiegać nawrotom choroby. Należy je zatem traktować również profilaktycznie – właściwe postępowanie dietetyczne pozwala na ochronę wszystkich narządów oraz na ustabilizowanie sytuacji zdrowotnej.