Do 2016 r. w całej Polsce ma powstać 20 takich ośrodków z międzynarodowym certyfikatem. Jak przekonują eksperci i wyniki badań, w takich właśnie placówkach uzyskuje się najlepsze wyniki leczenia.
System oparty na ośrodkach "breast unit" funkcjonuje m.in. we Francji, gdzie co roku nowotwór piersi wykrywa się u 50 tys. kobiet, w Polsce zaś - u 15 tys. W obu krajach co roku umiera z tego powodu taka sama liczba kobiet - ok. 5 tys.
- powiedział dyrektor szpitala Dariusz Jorg.
Aby uzyskać certyfikat ośrodka "breast unit", trzeba spełnić wysokie standardy. Od diagnozy do decyzji o leczeniu operacyjnym może upłynąć nie więcej niż 4 tygodnie. Ośrodek musi też mieć doświadczoną, specjalistyczną kadrę i nowoczesny sprzęt.
To wszystko już powstaje w Katowicach - w Szpitalu nr 5 działa oddział chirurgii onkologicznej, zatrudniono specjalistów, jest również nowoczesna pracownia mammografii z mammografem spektralnym. Urządzenie to wykonuje dwa rodzaje zdjęć po podaniu pacjentce kontrastu i pozwala radiologowi pewniej stawiać rozpoznanie, bo zdjęcia są jeszcze dokładniejsze.
Jak podkreślił Jorg, jednostka "breast unit" to nie tylko diagnostyka, operacje, chemio- i radioterapia, ale również dalsza kompleksowa opieka nad pacjentkami. W katowickim ośrodku będą mogły one liczyć na rehabilitację, pomoc psychologa lub psychiatry, a nawet konsultację chirurga plastycznego. W placówce dyżury pełnić też będą stowarzyszenia amazonek i innych organizacji działających na rzecz osób chorujących na raka piersi.
- powiedział Jorg.
- powiedziała prezes Stowarzyszenia Amazonek Relaks w Rudzie Śląskiej Teresa Wilczek.
Jak szacuje Jorg, rocznie placówka mogłaby leczyć w pełnym zakresie 500-600 osób. Koszt budowy to ok. 160-180 mln zł i jest pokrywany ze środków własnych szpitala oraz inwestorów. Firma, która dostarcza supernowoczesne urządzenia, będzie sama zawierać kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na wykonywanie badań. Pacjenci będę jednak leczeni wyłącznie w ramach kontraktu z NFZ.