40 proc. uczniów wychodzi do szkoły bez śniadania, co piąty częściej niż dwa razy w tygodniu je fast foody, a ponad 44 proc. nastolatków spożywa słodycze więcej niż raz dziennie – wynika z badań przeprowadzonych przez Polskie Towarzystwo Dietetyki. Efekt? Wiele dzieci nie tylko za dużo waży, ale ma też problemy z koncentracją i pamięcią.
Dobre nawyki od małego
O tym, że od sposobu odżywiania zależy stan zdrowia, nikogo nie trzeba przekonywać. Często jednak zapominamy, że dieta ma wpływ nie tylko na samopoczucie, ale i na rozwój intelektualny dziecka. To bowiem różnego rodzaju składniki zawarte w pokarmach stymulują produkcję neuroprzekaźników odpowiadających za przesyłanie sygnałów między komórkami nerwowymi. Bez nich myślenie, zapamiętywanie czy kojarzenie faktów nie byłoby możliwe.
Jeśli więc chcemy, by nasz maluch odnosił edukacyjne sukcesy, najpierw musimy zadbać o jego edukację prozdrowotną. Prawidłowe nawyki żywieniowe powinniśmy kształtować już od najmłodszych lat. Jak? - - podkreśla Monika Molenda-Dąbrowska, dietetyk ze Szpitala Medicover.
Poranny zastrzyk energii
Kartkówki, sprawdziany, projekty, zadania domowe - by im podołać, mózg ucznia musi praktycznie przez cały dzień działać na wysokich obrotach. Trzeba więc zadbać o to, by już od rana dostarczyć mu „paliwa” podając dziecku pożywne i zdrowe śniadanie. Mogą to być na przykład płatki owsiane lub naturalne musli z owocami i mlekiem, jogurtem naturalnym lub „mlekiem” roślinnym. Jeśli pociecha woli kanapki, przygotujmy je z pełnoziarnistego pieczywa, zadbajmy o porcję białka, którą dostarczy na przykład biały ser, a także warzywa. Tak skomponowany posiłek doda energii, a w dodatku na dłuższy czas zapewni poczucie sytości.
Pierwsze śniadanie jest bardzo ważne, ale nie wolno zapominać też o tym drugim. Jeśli nie zaplanujemy posiłku, który dziecko będzie spożywało w szkole, maluchowi trudniej będzie oprzeć się pokusie kupienia sobie drożdżówki, batonika, chipsów czy słodkiego gazowanego napoju. - - dodaje dietetyk Monika Molenda-Dąbrowska. Dlatego jeśli mamy taką możliwość, lepiej będzie wykupić obiady w szkole (najpierw sprawdźmy jednak proponowany przez stołówkę jadłospis) albo po prostu przygotowywać drugie śniadanie w domu. Do plecaka pociechy zapakujmy kanapki z ciemnego pieczywa z chudą wędliną albo twarożkiem i warzywami, a na deser – owoc lub jogurt i naturalny sok na przemian z mineralną wodą.
Głodny umysł
Jakie jeszcze składniki warto dodawać do tych oraz pozostałych posiłków ucznia, by wspomóc pracę jego mózgu? Ważne są tłuszcze roślinne (na przykład oliwa), które dostarczają organizmowi kwasu linolowego - jego niedobór skutkuje osłabieniem koncentracji i apatią. Jako przekąski warto podsuwać dziecku zawierające dużo magnezu i witaminy E orzechy. - - podpowiada Monika Molenda-Dąbrowska ze Szpitala Medicover.
Zwróćmy też uwagę, by w jadłospisie były obecne także źródła witamin z grupy B, a zwłaszcza witaminy B3 - naukowcy udowodnili, że jej niedobór osłabia pamięć i jest przyczyną kłopotów z koncentracją oraz snem. Znajdziemy ją między innymi w pełnoziarnistym pieczywie i tuńczyku. W orzeszkach ziemnych, soi i kiełkach pszenicy kryje się z kolei poprawiająca pamięć lecytyna.
Co natomiast w diecie dziecka lepiej ograniczyć? - - radzi dietetyk.
Po pomoc do dietetyka
Jeśli nie udało nam się zaszczepić w dziecku odpowiednich nawyków żywieniowych lub pociecha sama zaczęła sięgać po niezdrowe przekąski i nie potrafi z nich zrezygnować, warto skonsultować się z psychologiem żywienia lub dietetykiem. Specjalista podpowie, jak przekonać dziecko do zdrowszego odżywiania. Do dietetyka warto też zwrócić się wtedy, gdy wydaje się nam, że nasza pociecha waży zbyt dużo lub za mało. - - podkreśla Monika Molenda-Dąbrowska ze Szpitala Medicover. - - dodaje. Dzięki takiej wczesnej diagnozie można podjąć odpowiednie leczenie i zapobiegać rozwojowi poważniejszych chorób. Fachowa opinia specjalisty ułatwia też układanie jadłospisu, który zagwarantuje dziecku zdrowie, a dodatkowo będzie też wspierał pracę jego szarych komórek.