Do szpitali w USA z urazami penisa trafiają najczęściej mali chłopcy, w wieku do siedmiu lat (stanowią 97 proc. wszystkich przypadków) - informują urolodzy z University of California w San Francisco. Jest ich całkiem sporo, bo ponad tysiąc rocznie. W zdecydowanej większości przypadków mali (i dorośli) mężczyźni ulegli wypadkom podczas korzystania z toalety.

Sprawa jest na tyle poważna, że eksperci ostrzegają przed korzystaniem z toalety na stojąco. Właśnie w tej pozycji aż dwie trzecie małych pacjentów doświadczyło zmiażdżenia penisa. Okazuje się, że chłopcy mają na tyle słabą motorykę, że nie są w stanie szybko zareagować na gwałtownie spadającą deskę sedesową.

Jako że większość urazów ma miejsce wtedy, gdy chłopcy uczą się korzystać z toalety na stojąco, lekarze tłumaczą rodzicom, gdzie są największe zagrożenia. Przede wszystkim niebezpieczna jest ciężka deska drewniana bądź porcelanowa. Poza tym, gdy dojdzie do wypadku, należy jak najszybciej szukać pomocy lekarskiej - czytamy w "Daily Mail".

Co ciekawe, po analizie dokumentacji wielu amerykańskich placówek medycznych naukowcy policzyli, że w latach 2002-2010 było aż 13175 urazów narządów płciowych związanych z wizytą w toalecie i korzystaniem z sedesu.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>