Jak informuje serwis BBC News, badanie było wykonywane na niewielkiej liczbie maleństw w brzuchu mamy, bo na ośmiu dziewczynkach i siedmiu chłopcach, ale i tak wystarczyło, by zaobserwować, jak bogatą mimikę mają dzieci jeszcze w życiu płodowym. Szczególnym odkryciem była obserwacja "płaczu" płodu.

Reklama

Autorzy badania, naukowcy z Durham University, przekonują, że dziecko w łonie matki niekoniecznie musi płakać, ale może jedynie trenować swoją mimikę. To ważne, bo po narodzinach dzięki tej nauce będzie mogło komunikować się z otoczeniem. - To nie jest pewne, że płód rzeczywiście odczuwa ból. Nie jest też jasne, czy mimiką oddaje swoje prawdziwe emocje - przyznała autorka badań dr Nadja Reissland. Naukowcy wiedzą na pewno, że ruchy twarzy świadczą o dojrzałości mózgu płodu.

Podczas badania USG można zaobserwować, jak bogatą mimikę twarzy mają dzieci jeszcze przed narodzinami. Nie tylko się uśmiechają, ruszają brwiami, ale i marszczą nos.

Zdrowie dziennik.pl na Facebooku: polub i bądź na bieżąco >>>