Reklama
Reklama
Warszawa
Reklama

Jedzeniowe pułapki w sklepiku szkolnym. Produkty na cenzurowanym

13 lutego 2014, 07:23
Rodzice dzieci w wieku szkolnym nie mają łatwo. Do ich porannych obowiązków należy także przygotowanie pożywnego, zdrowego drugiego śniadania na wynos. Bo nie mają co liczyć na asortyment sklepiku szkolnego. Najlepiej by było, aby pociecha w ogóle tam nie zaglądała!
Rodzice dzieci w wieku szkolnym nie mają łatwo. Do ich porannych obowiązków należy także przygotowanie pożywnego, zdrowego drugiego śniadania na wynos. Bo nie mają co liczyć na asortyment sklepiku szkolnego. Najlepiej by było, aby pociecha w ogóle tam nie zaglądała! / Shutterstock
Chipsy, pączki z dżemem i lukrem, żelki, a do tego cola lub kolorowy napój przypominający sok... Takie produkty można kupić niemal w każdym sklepiku szkolnym. Gorzej, że obok nich często nie ma żadnej zdrowej alternatywy. Co grozi głodnym uczniom, którzy nie mają drugiego śniadania i kupują jedzenie w szkole?

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama
Reklama
Tematy:
szkoła uczeń dziecko dieta fast food sklepik szkolny śmieciowie jedzenie drugie śniadanie

Powiązane

Reklama

Komentarze(2)

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut. Zanim dodasz komentarz -zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
  • Mietek
    2014-02-14 13:50:36
    Sklepiki szkolne są OK!
    Niech rząd zajmie się ważniejszymi sprawami dla kraju, a nie sklepikami szkolnymi
    0
  • mili
    2014-02-13 21:56:16
    Śniadanie do szkoły powinni przygotowywać dziecku rodzice. Na sklepiki szkolne nie ma co liczyć, bo tam nie ma warunków spełniających wymogi sanitarne do produkcji (tak to trzeba nazwać) kanapek czy innych przekąsek. Sklepik w tym nie wyręczy rodziców. Ponieważ żywność tam sprzedawana musi być oryginalnie fabrycznie zapakowana. Ponadto dziecko z własnej inicjatywy nigdy nie kupi kanapki nawet gdyby taką okazję miało to pójdzie do innego sklepu i kupi sobie to, co mu sprawia przyjemność. Rodzice dają pieniądze na śniadanie zamiast wartościowego śniadania , a dzieci kupują słodycze, chipsy i inne przekąski, a gdy są starsze to kupują papierosy i alkohol i tak zaczynają się nałogi. To wszystko wynika z lenistwa rodziców, najlepiej dać pieniądze i się nie zastanawiać jaką kanapkę zrobić dziecku, niech je co chce.
    0
Reklama

Zobacz więcej

Reklama