Kiedy na działkach, w ogródkach i w parkach zaczyna się unosić zapach grillowanego mięsa, dietetyk kliniczny Anna Sadowska już wie, że króluje kiełbasa i karkówka. Do tego dodatki – chleb, sałatka jarzynowa z majonezem, a wszystko to popijane piwem.
ostrzega. – dodaje.
Mimo to nie odradza grillowania i zapewnia, że to może być doskonały sposób na przygotowanie potraw, pod warunkiem zachowania kilku zasad. Po pierwsze – należy dokładnie wyczyścić sprzęt. Brudny ruszt czy widoczne resztki po ostatniej imprezie mogą skutecznie zepsuć apetyt i narazić na zdrowotne nieprzyjemności. Ważną rzeczą jest także sposób, w jaki umieścimy żywność na ruszcie.
– radzi Sadowska.
Jeśli decydujemy się na mięso, lepiej – jej zdaniem – sięgnąć po chudy drób lub królika. W sklepach bez trudu można też znaleźć wołowinę czy wieprzowinę z niską zawartością tłuszczu. Świetnie smakują także ryby, takie jak łosoś, które dodatkowo zawierają zdrowe tłuszcze omega 3. Jeśli kiełbasy, to tylko dobrej jakości, choć najlepiej w ogóle z nich zrezygnować.
Na grillu powinno znaleźć się także miejsce dla warzyw – na przykład cukinii, bakłażana czy papryki. Trwa także sezon na szparagi, które mogą być świetnym urozmaiceniem. Można również położyć na ruszcie kilka pomidorków koktajlowych między inne produkty, potrzymać na grillu minutę lub dwie.
Jeżeli jesteśmy gotowi na nowe smaki, warto zacząć od tofu. To bardzo dobry, zdrowy zamiennik białka pochodzenia zwierzęcego, wyprodukowany z soi. Marynata idealna to taka na bazie oliwy z oliwek. Do tego odrobinę soli, pieprz, bazylia, oregano, tymianek i majeranek. Można też dodać paprykę, czosnek i np. chili lub pieprz cayenne, jeżeli marynata ma być ostrzejsza. Należy trzymać w niej tofu co najmniej godzinę, a potem grillować kilka minut z każdej strony.
Na grillu można przygotować także deser. – – wskazuje dietetyczka.