Wędzenie to jedna z najstarszych metod konserwacji ryb. Dym i wysoka temperatura niszczą bakterie i delikatnie podsuszają mięso, a ponadto nadają mu złocistobrązowy kolor, a także niepowtarzalny aromat i specyficzny, głęboki smak. Należy pamiętać, że najważniejsze w tym procesie jest to, jaką rybę poddaje się wędzeniu. - - podkreśla Włodzimierz Borowczyk, Prezes Zarządu Mikronatura Człowiek sp. z o. o., firmy prowadzącej sklep internetowy DobreRyby.pl. -- dodaje.
Wędzenie krok po kroku
Przed procesem wędzenia ryby dokładnie się oczyszcza, usuwając również skrzela i oczy, bo to one są powodem szybkiego psucia się tych wodnych stworzeń. Następnie powinny one trafić na kilkanaście godzin do solanki – to zwiększa ich trwałość, a dodatkowo nadaje im lekko słonawy smak. - - mówi Włodzimierz Borowczyk z Dobreryby.pl.
W zależności od czasu i temperatury, w jakiej ten proces jest przeprowadzany, wyróżnia się wędzenie na gorąco i na zimno. Dymem ciepłym najczęściej wędzi się gatunki słodkowodne, ale też flądry i śledzie. Odbywa się to w trzech etapach, w których co kilka godzin podwyższa się temperaturę (na końcu wynosi ona od około 70 do 90 stopni). - - mówi Włodzimierz Borowczyk. Wędzenie na zimno polega z kolei na tym, że najpierw w małej ilości dymu, którego temperatura nie przekracza 30 stopni, podsusza się ryby. Ten etap może trwać nawet do 24 godzin. Kolejnym krokiem jest doprowadzenie większej ilości chłodnego dymu, w którym następnie wędzi się je dwa-trzy razy dziennie przez kilka dni. Im dłużej ryba jest trzymana w wędzarni, tym później okres, przez jaki można ją przechowywać, jest dłuższy.
Czy to zdrowe?
Dietetycy są zgodni, że świeże ryby powinny być stałym elementem diety każdego z nas. A co z tymi wędzonymi? One też są świetnym źródłem zdrowych tłuszczów i kwasów omega-3, a także cennych składników odżywczych, dlatego nawet osoby na diecie nie powinny wkluczać ich ze swojego jadłospisu. Trzeba jednak pamiętać, by spożywać je tylko od czasu do czasu, bo wiele z nich zawiera również sporo sodu, którego nadmiar nam nie służy. Eksperci podkreślają też, że nie każdy produkt musi być tak samo wartościowy. Wszystko zależy od tego, czy ryba, którą poddano wędzeniu, była świeża i dobrej jakości, a także czy została uwędzona tradycyjną metodą, a nie z wykorzystaniem środków chemicznych. - – podsumowuje Włodzimierz Borowczyk z Dobreryby.pl.