Na wrześniowej liście pojawił się odpowiednik insuliny biologicznej, refundowanej od trzech lat.

Reklama

Profesor Leszek Czupryniak powiedział, że dopisanie kolejnej insuliny długodziałającej to jedynie obniżenie ceny dla chorych i NFZ. Według niego, nie jest to przełom jakościowy, tylko zwiększenie dostępności poprzez obniżenie ceny wynikającej z konkurencyjności firm produkujących te leki. Podkreślił, że o przełomie będzie można mówić wtedy, gdy na listy wpisane będą leki inkretynowe lub nowoczesne leki, które obniżają cukier ale nie powodują niedocukrzeń i pozwalają chudnąć, między innymi, najnowocześniejsze gliflozyny, dostępne na rynku od prawie trzech lat.

Andrzej Bauman - prezes Polskiego Stowarzyszenia Diabetyków mówił, że to bardzo dobra wiadomość dla chorych na cukrzycę, ponieważ wchodzimy w erę nowoczesnych metod leczenia.