19 tysięcy bliźniąt w wieku od 12 do 41 lat z grupy zagrożenia astmą zaproszono do badań, które przyniosły tak kontrowersyjny wynik. Przez osiem lat duńscy lekarze ze szpitala w Bispebjerg sprawdzali, jak rozwija się ryzyko zapadnięcia na tę chorobę u pacjentów biorących udział w badaniach. Wyniki były zaskakujące.

Reklama

Około 4 procent osób, które sięgały po alkohol raz na jakiś czas, zapadło na astmę w czasie trwania badań, w porównaniu do 4,5 procent tych, które piły często i dużo oraz 6 procent spośród abstynentów. I choć ta różnica wydaje się nieznaczna, zdaniem naukowców to dowód na to, że niewielkie ilości alkoholu mogą mieć zbawienny wpływ na zdrowie – podaje brytyjski dziennik „The Independent”.

>>> Czytaj także: Jeden kieliszek dziennie przedłuża życie

Co też ciekawe, jak wynika z badań, częściej na objawy astmy cierpieli miłośnicy piwa.