Dziennik Gazeta Prawana logo

Zbigniew Ziobro po operacji raka przełyku. Onkolog mówi o rokowaniach

13 marca 2024, 10:22
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro po operacji raka przełyku. Onkolog wyjaśnia, jak wygląda proces zdrowienia/Agencja Gazeta
Zbigniew Ziobro przeszedł operację usunięcia nowotworu złośliwego przełyku. Dalsze rokowania zależą od stadia, w jakim nowotwór został wykryty. – Statystyki dotyczące zaawansowanego raka przełyku są mało optymistyczne – odsetek przeżyć 5-letnich wynosi około 10 proc. - mówi psychoonkolog, dr Paweł Witt. 

Zbigniew Ziobro po usunięciu raka przełyku

Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, w grudniu wycofał się z polityki. Powodem były, wtedy jeszcze bliżej nie sprecyzowane, poważne problemy ze zdrowiem. Z czasem pojawiało się coraz więcej informacji, chodziło o nowotwór zlokalizowany w okolicach gardła. 

Ziobro przez trzy miesiące nie był aktywny nawet w serwisach społecznościowych. 9 marca na platformie X opublikował wpis na temat śmierci prof. Elżbiety Starosławskiej z Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej, a trzy dni później poinformował, że przeszedł operację usunięcia nowotworu przełyku.

"Z całego serca dziękuję wszystkim za modlitwy i życzenia powrotu do zdrowia. Daliście mi siłę do walki ze śmiertelną chorobą nowotworu złośliwego przełyku z przerzutami do części żołądka. Po wielu miesiącach wyczerpującego leczenia onkologicznego, przeszedłem skomplikowaną 8-godzinną operację. Po udanym, choć ciężkim zabiegu usunięcia większości przełyku i części żołądka, przede mną długa droga do odzyskania pełni sił. Trwa walka z bólem - dostaję bardzo silne leki przeciwbólowe, mam jeszcze duże trudności z oddychaniem i mówieniem, chwilowo zanika mi głos i dostaję silnej chrypki. Dlatego mój stan zdrowia pozwala jedynie na taką drogę komunikacji z Państwem. Wszystkim życzę zdrowia i jeszcze raz gorąco dziękuję za wsparcie!" - napisał były minister.

Usunięcie nowotworu przełyku - jak wygląda leczenie?

Zbigniew Ziobro napisał, że przed nim długi proces dochodzenia do zdrowia. O tym, jak może to wyglądać, w rozmowie z NaTemat mówi dr Paweł Witt, psychoonkolog i specjalista pielęgniarstwa opieki paliatywnej.

– Z mojego doświadczenia w opiece paliatywnej wynika, że nowotwory przełyku, ze względu na ich początkową bezobjawowość, są rozpoznawane w zaawansowanym stadium, często dając przerzuty do okolicznych narządów, węzłów chłonnych. Rozsiany proces nowotworowy jest chorobą, która rzadko kiedy prowadzi do wyleczenia – mówi dr Paweł Witt.

Tak jak w przypadku wielu nowotworów kluczowy dla leczenia i dalszych rokowań jest moment wykrycia raka przełyku.

– Statystyki dotyczące zaawansowanego raka przełyku są mało optymistyczne – odsetek przeżyć 5-letnich wynosi około 10 proc., natomiast większość pacjentów niestety umiera w ciągu kilku lub kilkunastu miesięcy od postawionego rozpoznania. Wynika to również z faktu, że często pacjenci z rakiem przełyku do leczenia przyczynowego trafiają bardzo osłabieni, a samo leczenie jest wyjątkowo ciężkie i wyczerpujące – wyjaśnia specjalista.

W przypadku tego rodzaju nowotworu najczęściej stosowane jest leczenie onkologiczne, czyli chemioterapia lub radioterapia, a następnie zabieg operacyjny. Ból po takim zabiegu jest bardzo silny, dlatego przez kilka, kilkanaście dni pacjent jest poddawany leczeniu polegającym na łączeniu różnych metod, w tym podawaniu leków przeciwbólowych i środków wspomagających, w postaci leków przeciwwymiotnych czy przeciwobrzękowych.

Czas trwania terapii zależy od stanu zdrowia pacjenta i rodzaju powikłań. W szpitalu zazwyczaj przebywa kilka, kilkanaście dni po zabiegu, ale ten czas może się przedłużyć w przypadku bardziej skomplikowanej operacji i ewentualnych powikłań. Konieczne może być wsparcie przy przyjmowaniu pokarmu, a także rehabilitacja ruchowa.

Rak przełyku - jak wyglądała operacja?

Jak zdradził były minister sprawiedliwości, operacja usunięcia części przełyku i żołądka trwała osiem godzin.

– Sam zabieg jest obciążającą, długą i dość ciężką operacją – często wymagającą dojścia zarówno od strony jamy brzusznej jak i klatki piersiowej, w zależności od rodzaju guza i jego położenia wykonywane mogą być różne zespolenia (zastąpienie części przełyku żołądkiem, odpowiednio przygotowanym fragmentem jelita cienkiego lub grubego), mogą być wyłonione przetoki odżywcze – np. gastrostomia czy jejunostomia – wyjaśnia dr Witt.

Gastrostomia to przetoka łącząca żołądek ze środowiskiem zewnętrznym poprzez skórę brzucha. Stosowana jest, gdy pacjent nie może korzystać z przełyku i przyjmować pokarmy drogą doustną. Jejunostomia to podobny zabieg, ale pozwalający na dostęp bezpośrednio do jelita cienkiego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Adrian Dąbek
Adrian Dąbek

W mediach od początku wieku. Pisał na różne tematy (od sportu po film), ale od kilku lat zajmuje się tym najważniejszym, czyli zdrowiem. Lubi wszelkie liczby, pracować na podstawie weryfikowalnych danych, zwłaszcza dotyczących zjawisk chorobowych. W dziennik.pl od września 2023 roku. Zdobywca III (za rok 2021) i IV (za rok 2022) nagrody w konkursie "Dziennikarz Medyczny Roku" w kategorii Internet. Prywatnie lubi rzeczy na literę k – koty (ma cztery), kuchnię, kino, książki i kawę.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChoruje nawet co trzeci dorosły. Ten cichy zabójca serca może nie dawać żadnych objawów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj