Dziennik Gazeta Prawana logo

Ten sport jest zabójczy dla mózgu. "Mózg niczym owsianka w wirującej misce"

30 października 2023, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Demenecja
Ten sport jest zabójczy dla mózgu/Unsplash
Szkoccy naukowcy przeanalizowani mózgi kilkudziesięciu byłych graczy rugby. Okazało się, że im dłuższa kariera, tym większe ryzyko rozwoju zwyrodnieniowej choroby mózgu.

Rugby niszczy mózg

Pojawiło się kolejne badanie wykazujące, że sporty kontaktowe, jak m.in. piłka nożna, boks, rugby czy futbol amerykański, wiążą się z większym ryzykiem uszkodzenia mózgu, co w późniejszych latach prowadzić może do chorób neurodegeneracyjnych. Chodzi o encefalopatią pourazową (CTE, ang. traumatic encephalopathy), znaną także jako encefalopatia bokserska.

W badaniu przeprowadzonym przez naukowców Uniwersytetu w Glasgow przeanalizowano - pośmiertnie - mózgi  31 byłych graczy rugby: 23 amatorów i ośmiu zawodowych graczy. 

21 z 31 badanych mózgów (68 proc.) miało objawy CTE, choroby powodowanej uderzeniami w głowę i powtarzającymi się urazami głowy.  Z wiekiem objawy choroby się nasilają, co prowadzi do demencji. Schorzenie występowało zarówno wśród byłych zawodowców, jak i amatorów. W przypadku tych pierwszych CTE znaleziono we wszystkich mózgach, 13 przypadków dotyczyło graczy nieprofesjonalnych.

Średni czas trwania kariery wynosił 18 lat. Średni wiek badanych w momencie śmierci to 60 lat. Badanie wykazało również, że każdy dodatkowy rok gry w rugby zwiększał ryzyko wystąpienia CTE o 14 proc.

 – To potrząsanie, skręcanie i obracanie głowy tysiące razy w czasie wielu lat kariery może spowodować głębokie uszkodzenia mózgu – mówi prof. William Stewart, główny autor badania. Zjawisko to porównał do "wirującej miski z owsianką", gdzie owsianką jest mózg umieszczony w czaszce.

Co można zrobić? Chronić główę i ruszać się

Badanie skomentował związek Scottish Rugby, stwierdzając, że „jest zgodne z prowadzonymi aktualnie rozmowami na temat zmiany aktywności zawodników, których celem jest zmniejszenie liczby kontaktów z głową". Dyrektor medyczny SR, dr James Robson, powiedział, że są już podejmowane odpowiednie kroki w celu poprawy bezpieczeństwa, takie jak obniżenie wysokości dozwolonego kontaktu między zawodnikami i szkolenia edukacyjne dotyczące wstrząsu mózgu dla trenerów, zawodników i rodziców.

Zdaniem prof. Stewart konieczne jest zmniejszenie liczby uderzeń w głowę podczas i treningu meczu rugby, ale nie robi się w tej sprawie odpowiednio dużo. 

 – Uszkodzenia mózgu, które mogą wystąpić podczas uprawiania sportów kontaktowych, wiążą się ze zwiększonym ryzykiem demencji w późniejszym życiu, jednak z drugiej strony aktywność fizyczna ogólnie wiąże się z niższym ryzykiem demencji – skomentowała prof. Tara Spiers-Jones, zastępca dyrektora Centre for Discovery Brain Sciences na Uniwersytecie w Edynburgu.  – Ochrona mózgu poprzez unikanie urazów głowy jest właściwym i potrzebnym pomysłem, to jednak bardzo ważne jest również regularna aktywność fizyczna – dodała.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj