Ekspertka z Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie zapytana o twindemię, czyli nałożenie się pandemii SARS-CoV-2 z sezonem zachorowań na grypę, zaznaczyła, że nie przepada specjalnie za tym określeniem i woli raczej mówić o sezonie wirusów oddechowych.
- – powiedziała ekspertka.
Wysyp infekcji układu oddechowego
Przyznała jednocześnie, że najbliższy sezon jesienno-zimowy nie będzie dla nas korzystny pod względem zdrowotnym. - – wyjaśniła.
- – uzupełniła.
Jak zmniejszyć ryzyko koinfekcji?
Nawiązując do tych zagrożeń, podkreśliła wagę profilaktyki przeciwwirusowej w minimalizowaniu ryzyka zakażenia i jego następstw. - – podkreśliła.
- – powiedziała profesor.
Poinformowała, że koinfekcje częściej występujące u dzieci, stanowią około 10–30 proc. wszystkich wirusowych infekcji dróg oddechowych.
- – wyjaśniła ekspertka.
Czym grozi koinfekcja?
Uzupełniła, że kliniczny wpływ koinfekcji nie jest do końca jasny, ale według niektórych doniesień może skutkować ona zwiększoną częstością występowania trudnego do leczenia wirusowego zapalenia płuc. Jednoczesna obecność wirusów grypy i RSV w organizmie może sprawić, że obydwa trafią do tej samej komórki.
Aby zbadać, co się w niej dzieje w takiej sytuacji, w laboratorium przeprowadzono kontrolowane doświadczenie z wykorzystaniem linii komórkowych.
- – poinformowała profesor, podkreślając, że powstał zupełnie nowy rodzaj patogenu wirusowego.
Dodała, że hybryda była w stanie infekować sąsiednie komórki nawet mimo obecności przeciwciał przeciwko grypie, które zwykle blokowałyby infekcję.
- Taka budowa nowego wirusa rozszerza też repertuar komórek, do których może się dostać. Podczas gdy grypa zwykle infekuje komórki nabłonkowe w nosie, gardle i tchawicy, RSV preferuje komórki tchawicy i płuc – dodała specjalistka.
Nawiązując do tego odkrycia, zaznaczyła, że w tej chwili nie można udowodnić, czy pojawienie się zapalenia płuc u pacjenta jest efektem tworzenia się właśnie takich hybryd.
- – przekazała.
– dodała profesor Szuster-Ciesielska.