Potwierdziły one, że opracowany przez zespół inżynierów i neurologów z Uniwersytetu RMIT w Melbourne (Australia) test może dawać bardzo dokładne wyniki, opierając się jedynie na analizie nagrań ludzkiego głosu.
Miliony osób na całym świecie cierpią na chorobę Parkinsona - postępującą, zwyrodnieniową chorobę mózgu, która, szczególnie w początkowym okresie, może być trudna do zdiagnozowania z uwagi na szerokie spektrum objawów i ich duże zróżnicowanie pomiędzy pacjentami.
Jak diagnozuje się chorobę Parkinsona?
Obecnie chorobę diagnozuje się na podstawie wywiadu i badania neurologicznego, które łącznie trwają nawet do 90 minut.
Tymczasem nowa, oparta na sztucznej inteligencji aplikacja na smartfona, rejestrując głos danej osoby, potrafi w ciągu zaledwie 10 sekund stwierdzić, czy może mieć ona chorobę Parkinsona i czy powinna zostać skierowana na dalsze testy neurologiczne.
- uważa główny twórca rozwiązania prof. Dinesh Kumar.
Wraz z zespołem profesor opracował również drugi, podobny test przeznaczony dla osób z COVID-19, który ujawnia, czy potrzebują oni pomocy klinicznej, w tym hospitalizacji.
- Wczesne wykrywanie, diagnozowanie i leczenie obu tych chorób może pomóc lepiej nimi zarządzać, dlatego wszelkie szybsze i łatwiej dostępne badania przesiewowe mają kluczowe znaczenie – zaznacza Kumar.
- dodaje. - .
Analiza głosu pomaga wykryć parkinsona
Jak działa opisywana technologia? Prof. Kumar wyjaśnia, że głos osób z chorobą Parkinsona lekko się zmienia z powodu połączenia trzech objawów: sztywności, drżenia i bradykinezji (spowolnienia ruchowego). Doświadczeni klinicyści są w stanie usłyszeć charakterystyczne tony w głosie diagnozowanych pacjentów, jednak jest to bardzo trudne ze względu duże, naturalnie występujące różnice w głosach między ludźmi.
Z tego samego powodu wcześniejsze próby opracowania komputerowej oceny głosu w celu wykrycia choroby Parkinsona także były mało skuteczne.
– opowiada prof. Kumar. -
Jak zmienia się głos u pacjentów z COVID-19?
Tak samo sytuacja wygląda w przypadku pacjentów z COVID-19, u których doszło do zmian z obrębie płuc.
- podkreśla autor omawianego badania.
Przed użyciem system sztucznej inteligencji wykorzystywany w teście diagnostycznym był „szkolony” pod kątem identyfikacji choroby.
Po przeprowadzeniu testu oprogramowanie porównuje wyniki danego pacjenta z istniejącymi próbkami głosów osób z chorobą Parkinsona oraz osób, które tej choroby nie mają. Na tej podstawie wydaje werdykt.
Zdaniem autorów ich technologia jest szybsza i lepsza niż jakiekolwiek wcześniejsze rozwiązanie oparte na sztucznej inteligencji.
mówi współautor rozwiązania dr Quoc Cuong Ngo.
Teraz ten sam zespół planuje przetestować skuteczność swojej metody w wykrywaniu innych chorób, m.in. schorzeń neurologicznych i zaburzeń snu.