Podejście lekarzy w bardzo wielu gabinetach ginekologicznych, do których zgłaszają się pary zmagające się z problemem zajścia w ciążę, jest dość podobne. Sugeruje się albo cierpliwe dalsze starania o dziecko i uważną obserwację cyklu, ewentualnie zleca się badania nasienia. Tymczasem zdaniem ginekologów specjalizujących się w tematyce niepłodności, warto, aby w świadomości zarówno pacjentek, jak i lekarzy, zakorzeniło się, jak kluczowym aspektem w takich przypadkach jest poziom hormonu AMH.
AMH, czyli co?
Hormon antymüllerowski, o którym mowa, jest czynnikiem niezależnym, dającym lekarzowi możliwość jednoznacznej oceny, ile czasu zostało danej kobiecie na prokreację. Badanie jego poziomu powinno być wykonywane zawsze wtedy, kiedy para ma stwierdzony problem z zajściem w ciążę, bądź też kiedy u pacjentki podejrzewane jest przedwczesne wygasanie funkcji jajników. – tłumaczy dr n. med. Marcin Mika. - – mówi ginekolog CM Superior.
Wskaźnik AMH powinien być zawsze dokładnie przeanalizowany pod kątem tego, czy nie obniża się zbyt szybko, czy może wręcz przeciwnie – jest podwyższony. Może on znajdować się bowiem zarówno w granicach, poniżej lub też znacznie powyżej normy dla danego wieku. Oczywiście najlepiej, kiedy jest on w normie, ponieważ zarówno wtedy, kiedy jest zbyt niski, jak i zbyt wysoki, może wiązać się z patologią w postaci albo niewydolności jajników i przedwczesnego wygasania ich funkcji, albo z zespołem PCOS (zespół policystycznych jajników). Obydwa stany wpływają na zaburzenie płodności kobiet, będąc przyczyną niepłodności.
AMH a menopauza
Może się wydawać, że niski poziom hormonu AMH w organizmie (wraz ze swoją podstawową konsekwencją w postaci niepłodności) oznacza nastanie okresu menopauzy. Tak jednak nie jest. Aby móc jednoznacznie stwierdzić nastanie klimakterium, bada się w tym celu poziom dwóch innych hormonów: FSH i estradiolu. Dopiero ich wykonanie może dać jednoznaczną odpowiedź na pytanie, czy menopauza już nastała, czy też że dopiero się zaczyna.
Samo AMH współgra jednak z menopauzą. -– tłumaczy dr n. med. Marcin Mika. Procedura, o której mówi specjalista, staje się w ostatnich latach coraz bardziej popularna, zwłaszcza w krajach zachodnich.
Niski poziom AMH zawsze powinien być dla lekarza sygnałem, żeby zastanowić się nad pobraniem oocytów z jajników, kiedy ich produkcja całkowicie jeszcze nie ustała, a więc kobieta jest nadal płodna.
Niski poziom świadomości
Skoro badanie poziomu hormonu AMH w kontekście par zmagających się z problemem niepłodności jest tak istotne, dlaczego jego powszechna świadomość jest tak niska? Zdaniem specjalistów zajmujących się tematem niepłodności na co dzień, odpowiedzialność za ten stan ponosi stosunkowo niewielka dostępność placówek zajmujących się diagnostyką i leczeniem problemu. - – tłumaczy ginekolog.
Specjalista Centrum Medycznego Superior zwraca też uwagę, jak ważna jest większa świadomość badania poziomu AMH w kontekście zmieniających się realiów. Dawniej kobiety rozpoczynały starania o ciążę w wieku ok. dwudziestu lat. Miały więc przed sobą średnio kilkanaście lat na zajście w ciążę, jeśli nie udawało im się to w przeciągu kilku pierwszych miesięcy. Obecnie spora część kobiet rozpoczyna te starania dopiero po trzydziestym roku życia. W wypadku pojawienia się ewentualnych komplikacji, czasu na szczegółową diagnostykę jest więc znacznie mniej.
– konkluduje dr n. med. Marcin Mika.