– tłumaczy specjalista, który jest kierownikiem Kliniki Kardiochirurgii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i wraz z innymi chirurgami wykonał już kilka takich operacji.
Określenie "serce jednokomorowe" oznacza, że jedna komora serca jest szczątkowa lub w znacznym stopniu niedorozwinięta i nie można jej skorygować (tak, żeby serca było funkcjonalnie dwukomorowe). Do wady tej doprowadza m.in. niedorozwój lewej komory serca, zarośnięcie zastawki trójdzielnej lub zarośnięcie zastawki tętnicy płucnej.
Konieczne jest wtedy wykonanie operacji metoda Fontana, a wcześniej Norwooda. Tę ostatnią przeprowadzana w trzech etapach, którego ostatecznym efektem jest jednokomorowe serce funkcjonalnie zastępujące prawidłowe serce dwukomorowe. Prof. Mariusz Kuśmierczyk tłumaczy, że u pacjenta po takim zabiegu po jakimś czasie dochodzi do zastoju krwi, szczególnie w jamie brzusznej. A na skutek przekrwienia biernego może się rozwijać marskość wątroby i pierwotny rak wątroby. -- zaznacza.
Jednoczesnego przeszczepu serca i wątroby wymagają też niektórzy pacjenci z amyloidozą (skrobiawicą). To rzadka i niekorzystnie rokująca choroba, powoduje odkładanie się nierozpuszczanych białek w tkankach. Może dotyczyć jednego narządu lub wielu tkanek. Jedną z przyczyn jest deficyt enzymów w wątrobie rozkładających sole żelaza, a to sprawia, że się one okładają w mięśniu sercowym. Skutkiem tego jest uszkodzenie serca.
– wyjaśnia prof. Mariusz Kuśmierczyk.
Na świecie rocznie wykonuje się zaledwie 30 przeszczepów serca z wątrobą. W naszym kraju wykonano dotąd sześć przeszczepów jednoczesnych serca i wątroby. - - zaznacza.
Do jednoczesnego przeszczepu serca i wątroby kwalifikują się także pacjenci z niedomykalnością zastawki trójdzielnej. Wada ta powoduje, że po prawej stronie serca wyższe jest ciśnienie, dochodzi do zastoju i biernego przekrwienia wątroby oraz nerek, a także niewydolności prawej komory serca. - – uważa prof. Mariusz Kuśmierczyk.