Jakie znaczenie dla domowników ma dobrze zaprojektowane wnętrze?

Reklama

Dobrze zaprojektowane wnętrze to idealna, harmonijna przestrzeń, spójna z osobowością i potrzebami jego użytkowników. Dla domowników dobrze zaprojektowane wnętrze to podstawa dobrej egzystencji. Już sama analiza potrzeb mieszkańców, wysłuchanie i możliwość wypowiedzenia się wszystkich, daje przestrzeń do budowania dobrych relacji. Czyli nie tylko dobrze zaprojektowane wnętrze ale już sam proces jego tworzenia ma ogromne znaczenie.

W jakich sytuacjach najczęściej podczas planowania i przeprowadzania remontu, spotykacie się z punktami zapalnymi konfliktu?

Widzimy, jak podejmowanie przypadkowych i emocjonalnych decyzji, opartych o promocję w sklepach czy opinie innych, prowadzi do powstawania przestrzeni kompletnie nie dostosowanych do stylu życia domowników a do tego nieatrakcyjnych wizualnie, emocjonalnie drenujących, w których wszyscy źle się czują. Ciągle pokutuje przekonanie, że najlepiej remont przeprowadzimy sobie sami. Projektowanie i aranżowanie przestrzeni życiowej nie polega tylko na zakupie szafki w salonie meblowym czy też samodzielnym pomalowaniu mieszkania na ulubiony kolor, lecz na złożonym procesie zgrania ze sobą zarówno mieszkańców jak i fachowców: elektryków, hydraulików, murarzy, stolarzy i projektantów. Zauważyliśmy, że wielu osobom wydaje się, że wykonując większość prac samodzielnie, czy też podejmując decyzje bez konsultacji z kimś kto się na tym zna, znacznie oszczędza. A to ślepy zaułek bo pozorne oszczędzanie na projektowaniu, planowaniu, negocjacjach z budowlańcami, elektrykami potem odbija się na jakości wykonania, niekończących się odbiorach, lichości dobranych materiałów, nie mówiąc już o konfliktach rodzinnych i stawianiu na swoim ponad wszystko. W wielu sytuacjach okazywało się że po rozmowach z domownikami znajdowaliśmy inne rozwiązania, znacznie optymalizowaliśmy wydatki a co za tym idzie gasiliśmy pożar jeszcze na etapie iskry. Bo jeśli rodzina nie będzie ze sobą rozmawiać to istnieje duże prawdopodobieństwo, że remont zacznie się od kłótni.

Jaki największy błąd popełniamy budując/remontując/aranżując wnętrze?

Reklama

Zabierając się za to samemu. To tak, jak nie korzystać z usług prawnika w procesie sądowym czy leczyć samemu złamanie kości udowej.
Z naszych obserwacji wynika że to pierwotne przekonanie, że sami zrobimy „najlepiej” zmienia się na etapie realizacji. Okazuje się, że nie na wszystkim się znamy a doradzają nam przypadkowo napotkani sprzedawcy w salonie, lub ekipy budowlane. I nie ma nic złego w radach! Problem pojawia się wtedy, gdy Twoje wnętrze staje się zlepkiem preferencji doradców i jedyne co można o nim powiedzieć to: ładnie lub nie ładnie, a co gorsze jest przestrzenią w której nie możesz poczuć się sobą.

Reklama

Zaprojektowaliście ponad tysiąc wnętrz, a każde wnętrze to inna rodzina, inne relacje. Jaki wpływ na rozwój dzieci ma mieszkanie, przestrzeń dzielona z rodzicami?

Dobrze zaprojektowana przestrzeń ma ogromny wpływ na rozwój dzieci. Już od pierwszych dni maleństwa w domu, jego komfort zależy od naszego komfortu i wygody. Bliskość, spokój, możliwość pielęgnacji, nocne karmienia, spokojny sen – czy sobie to zapewniamy? Kiedy dziecko rośnie, z miesiąca na miesiąc rosną jego potrzeby związane z usamodzielnianiem, podkreślaniem jego odrębności, swobodną zabawą, wyrażaniem emocji czy eksploracją otoczenia. Jako rodzice powinniśmy, młodemu człowiekowi zapewnić, bezpieczną przestrzeń do rozwoju. Wskazując dziecku jego przestrzeń, jednocześnie strzegąc własnej, wyrabiamy dobry nawyk wyznaczania swoich granic oraz poszanowania innych.

Warto zapytać dziecka jak chciałoby żeby było. Dziecko jest także użytkownikiem planowanej przestrzeni i będzie się czuło ważnym członkiem rodziny, kiedy jego głos zostanie usłyszany i wzięty pod uwagę. Zastanawiacie się i wiecie już, że chcecie by dziecko było bardziej samodzielne, również uczyło się podejmowania decyzji i bezpiecznego wyrażania emocji, a może ma kłopot z koncentracją i potrzebuje przestrzeni wyciszającej zmysły.
Rolą osób dorosłych jest zapewnienie dzieciom takich rozwiązań, by faktycznie były bardziej samodzielne, rozwijały swoje zainteresowania, talenty i miały przestrzeń do zabawy.

O czym najczęściej zapominamy planując przestrzeń dla dziecka?

Najczęściej o tym jakie jest nasze dziecko, często rodzice nie pytają dzieci jak by chciały żyć w domu i swoim pokoju. Jest to bardzo ważne, gdyż jeśli nie zrobimy tego już w domu na wczesnym etapie, to jak później ma mieć swoje zdanie jako dorosły człowiek, kiedy wszytko mu się narzuca. To my, dorośli od urodzenia decydujemy o tym jak ubieramy nasze dzieci, z kim się bawią , gdzie idą do przedszkola, szkoły, a system narzuca cały proces edukacji. Nie mamy na myśli samowoli dziecka, chodzi o to aby zgodnie z jego możliwościami rozwojowymi dać mu możliwość decydowania o swoich sprawach.
Sami wychowujemy trójkę dzieci w różnym wieku. Najmłodszy syn ma 9 lat, córka 15, a najstarszy ma 17 lat więc wiemy o czym mówimy.
Dom jest głównym miejscem, gdzie dziecko powinno być wysłuchane oraz liczyć na zrozumienie. Ważne więc jest , aby chciało w swojej przestrzeni przebywać i aby realizując siebie nie musiało szukać akceptacji i bezpieczeństwa „na zewnątrz”. Jeśli np. lubi rysować, malować, interesuje się sztuką, pomagamy mu tworzyć pokój artystyczny np. poprzez grę kolorów, specjalne miejsce dla sztalugi, większe biurko z możliwością pochylenia. Jeśli lubi muzykę i fascynuje go świat dźwięków, można zastosować specjalne miękkie maty wygłuszające, tak by mógł swobodnie eksperymentować, czy grać na instrumencie.

Jak walka o terytorium wpływa na rozwój nastolatka?

No właśnie chodzi o to, aby nie musiał rywalizować z nikim o terytorium. To zwierzęce cechy, które w dwudziestym pierwszym wieku nie muszą mieć miejsca. Poza tym każdy nastolatek jest inny i nie możemy tego generalizować przyklejając etykiety. Nastolatek w okresie buntu, chce nam coś powiedzieć, on nie chce walczyć, tylko chce być wysłuchany i zrozumiany. Chodzi mu, jak każdemu człowiekowi, o autonomię oraz niezależność. I to jest normalne. Nie zaadresowanie tego problemu rodzi bunt, oraz niezrozumienie.

W jakim zakresie dziecko a potem nastolatek może mieć wpływ na decyzje dotyczące przestrzeni? I jakie to ma znaczenie?

W takim na jaki zdecydujemy. Znów wracamy do rozmowy o potrzebach zarówno nastolatka jak i naszych. Kiedy pokażemy że dbamy o siebie i o swoją przestrzeń nie naruszając pozostałych możemy tego samego spodziewać się od nastolatka. Kiedy narzucimy mu własne pomysły nie możemy spodziewać się, że będzie się czuł w domu swobodnie, bo to będzie dom rodziców w którym zrobiono dla niego miejsce a nie wspólny dom, który stworzyli razem. Bardzo zależy nam, na dopuszczaniu do głosu wszystkich członków rodziny i dostrzeganiu ich potrzeb. Wiemy, jak to ważne dla relacji, sami tego doświadczamy na co dzień.