Urząd w publikacji "Sytuacja demograficzna Polski do 2020 r. Zgony i umieralność" zaznaczył, że w 2020 r. zmarło w Polsce ponad 477 tys. osób, czyli o prawie 68 tys. więcej niż rok wcześniej. Oznacza to, że współczynnik zgonów na 100 tys. ludności osiągnął najwyższą wartość od 1951 r.

Reklama

Średnioroczna liczba zgonów w poszczególnych latach XXI w. wyniosła nieco ponad 385 tys., w tym ok. 2 tys. zgonów niemowląt (5,4 na tysiąc urodzeń żywych). Najmniej zgonów notowano od 1960 do 1966 r. – poniżej 240 tys. Od lat 70. ubiegłego wieku nastąpił wzrost liczby zgonów w ciągu roku, z niewielkimi wahaniami między poszczególnymi latami.

Od 1976 r. liczba zgonów przekracza 300 tys. rocznie, natomiast w 1991 r. zmarło już ponad 400 tys. osób (405,7 tys.). W latach 1992-2016 liczba zgonów utrzymywała się na poziomie od 359,5 tys. (w 2002 r.) do 394,9 tys. (w 2015 r.). Od 2017 r. notuje się powyżej 400 tys. zgonów rocznie, z czego największą wartość zanotowano w 2020 r. – 477,4 tys. – wyliczył GUS.

Z publikacji wynika, że głównymi przyczynami zgonów w Polscechoroby układu krążenia i choroby nowotworowe. Stanowią one blisko 70 proc. wszystkich zgonów. Do niedawna trzecią grupą przyczyn były urazy i zatrucia, stanowiące ok. 6 proc. wszystkich zgonów. Od 2015 r. ich miejsce zajęły choroby układu oddechowego, których udział kształtuje się obecnie na poziome 7 proc.

Jednocześnie należy podkreślić wysoki (wynoszący ponad 12 proc.) udział zgonów, w przypadku których przyczyny nie zostały dokładnie określone – podał urząd, zaznaczając, że liczba tych zgonów jest jedną z najwyższych wśród krajów Unii Europejskiej.

Reklama

Z powodu chorób układu krążenia zmarło w Polsce w 2020 r. ponad 174,5 tys. osób, co stanowiło 42,6 proc. wszystkich zgonów, a w wyniku nowotworów blisko 109 tys. osób (92 proc. stanowiły nowotwory złośliwe). Z kolei choroby układu oddechowego stały się przyczyną blisko 29 tys. zgonów. COVID-19 odpowiada za 9 proc. wszystkich zgonów w 2020 r. W wyniku pandemii życie w Polsce straciło w 2020 r. niemal 41,5 tys. osób. Prawie 89 proc. z nich umarła w szpitalach. Szczyt umieralności przypadł na ostatnie miesiące roku.

Reklama

Po krótkim okresie wyhamowania, przypadającego na okres wakacyjny, jesienią nastąpił gwałtowny wzrost liczby zgonów spowodowanych zakażeniem koronawirusem. Niemal połowa wszystkich zgonów z powodu COVID-19 miała miejsce w listopadzie, a kolejne 30 proc. w grudniu. W ciągu wymienionych dwóch miesięcy z powodu jedynie tej przyczyny zmarło prawie 32 tys. osób – napisano.

W Polsce – jak podał dalej GUS – ponad dwa razy więcej osób popełniło samobójstwo niż zginęło w wypadkach drogowych.

W 2020 r. w wyniku wypadków drogowych zmarło 2218 osób, natomiast w wyniku samobójstw aż 4553 osób. Zgony te w dużej mierze dotyczą osób młodych, stając się podstawowymi przyczynami przedwczesnych zgonów w społeczeństwie – podano, wskazując, że bardzo niepokojącym zjawiskiem jest rosnąca w ostatnich niemal 30 latach liczba samobójstw wśród nastolatków w wieku 15–19 lat.

Od 2004 r. poziom samobójstw wśród młodzieży kształtuje się na poziomie ok. 20 proc. Przy czym w 2011 r. było to niespełna 18 proc., natomiast w 2014 r. ponad 23 proc. Ten wysoki udział nadal się utrzymuje i – pomimo istotnego spadku ogólnej liczby zgonów wśród młodych osób – zamachy samobójcze w 2020 r. stanowiły przyczynę prawie jednej piątej zgonów wśród nastolatków – podano.

Odnosząc się do wypadków, podkreślono, że w Polsce codziennie na drogach ginie 6 osób.

W 2020 r. w wyniku wypadków komunikacyjnych zmarło w Polsce ponad 3,6 tys. osób, z czego ponad 2 tys. w wyniku wypadków drogowych. W zdecydowanej większości zdarzenia te dotyczyły mężczyzn. W 2020 r. stanowili oni ponad 78 proc. wszystkich zgonów z powodu tej przyczyny – wyjaśniono.

Wskazano także, że w wyniku przestępstw w 2020 r. zginęło 219 osób.

W 2020 r. przeciętne trwanie życia mężczyzn w Polsce wyniosło 72,6 roku, a kobiet – 80,7 roku.

W porównaniu z rokiem poprzednim trwanie życia skróciło się odpowiednio o 1,5 i 1,1 roku, co było związane z epidemią COVID-19. Biorąc pod uwagę rok 1990, trwanie życia było wyższe o odpowiednio 6,4 i 5,5 roku – podsumował GUS.