Mimo postępu nauk medycznych przyczyny zaburzeń psychicznych pozostają słabo poznane. Teraz uzyskano dowody na to, że duża liczba tego typu zaburzeń może być wypadkową zaledwie trzech czynników: biologicznego - wynikającego z indywidualnej zmienności w mózgowym szlaku przyjemności (czyli szlaku dopaminergicznym), społecznego – związanego z zaniedbaniami lub nadużyciami z okresu wczesnego dzieciństwa oraz psychologicznego, który odnosi się do temperamentu człowieka, a szczególnie skłonności do zachowań impulsywnych i trudności w kontrolowaniu emocji.

Reklama

Odkrycie to ma duże znaczenie dla zrozumienia zarówno przyczyn szerokiego zakresu zaburzeń psychicznych, jak i cech, na które warto zwrócić uwagę we wczesnej interwencji.

- Do niedawna sądzono, że zaburzenia psychiczne odzwierciedlają odrębne jednostki chorobowe, z których każda ma swoje unikalne przyczyny – mówi prof. Marco Leyton, starszy autor omawianego badania. - Obecne dowody naukowe obalają tę ideę, sugerując, że większość wcześnie ujawniających się zaburzeń w dużej mierze odzwierciedla kombinację niewielkiej liczby czynników biologicznych, psychologicznych i społecznych.

Reklama

Wcześniejsze badania sugerowały, że każdy z tych trzech czynników osobno ma pewien wpływ na rozwój zaburzeń psychicznych. Autorzy omawianej publikacji jako pierwsi w historii zbadali je wszystkie łącznie.

W tym celu wykonali badanie obrazowe mózgu (PET i MRI) 52 młodym Kanadyjczykom (30 kobietom i 22 mężczyznom) między 11 a 16 rokiem życia. Chcieli przyjrzeć się charakterystycznym cechom szlaków dopaminergicznych uczestników, czyli ścieżek odgrywających ważną rolę w kontroli zachowań związanych z przyjemnością, nagrodą, motywacją itp. Cechy te zostały następnie zestawione z informacjami o cechach temperamentu badanych nastolatków oraz z historią ich życia, a szczególnie dużymi przeciwnościami losu, z którymi zetknęli się we wczesnym dzieciństwie.

Reklama

Co zaskakujące, okazało się, że obecność tych trzech czynników u danej osoby pozwalała z ponad 90-proc. pewnością przewidzieć, że miała ona lub ma problemy ze zdrowiem psychicznym w przeszłości lub podczas trzyletniego okresu obserwacji.

Ponieważ otrzymane wyniki były bardzo nowatorskie i znaczące, Kanadyjski Instytut Badań nad Zdrowiem (CIHR) przeznaczył dodatkowe 2 mln dolarów na przeprowadzenie dalszych badań na większej próbie i śledzenie uczestników aż do ukończenia przez nich 20 roku życia. - Jeśli nowe wyniki potwierdzą nasze wstępne ustalenia, całkowicie zmieni się sposób, w jaki myślimy o chorobach psychicznych - podkreślają specjaliści.

Więcej - na łamach „Neuropsychopharmacology”.