Doktor Franciszek Rakowski z Interdyscyplinarnego Centrum Modelowania Uniwersytetu Warszawskiego, współautor modelu epidemii, szacuje, że już nawet 15 mln Polaków mogło przejść koronawirusa – z czego znacząca część bezobjawowo lub lekko. Ekspert ocenia, że liczba faktycznie zakażonych może być 9 do 10 razy wyższa od ujawnionych przypadków, a tych do wczoraj było ponad 1,4 mln. Stąd szacunki, że to nawet 15 mln. Z kolei założenie o 10 razy większej liczbie chorych oparte jest na wynikach masowego sprawdzenia nauczycieli testami antygenowymi. – Pokazały one, że około 2 proc. badanych jest właśnie zakażonych koronawirusem, co pozwala oszacować, że w skali populacji liczba przypadków faktycznych do ujawnionych wynosi nie cztery, a około 10 razy więcej – mówi nam dr Rakowski. Autorzy modelu założyli jednocześnie, że mimo przypadków kolejnego zakażenia koronawirusem osoby, które go przeszły, w większości nabyły trwałą odporność.
Reklama
Te wyliczenia potwierdza prof. Robert Flisiak, prezes Polskiego Towarzystwa Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych.