W lutym ubiegłego roku Małopolski Oddział Wojewódzki Narodowego Funduszu Zdrowia (MOW NFZ) ogłosił postępowanie konkursowe na zawarcie umów o świadczenie usług z zakresu opieki zdrowotnej w rodzaju świadczenia odrębnego kontraktowania z zakresu hemodializy. Zlokalizowana w centrum Krakowa stacja DaVita przystąpiła do konkursu, mimo że jego warunki ograniczały placówce szanse na otrzymanie finansowania.
Zaraz po ogłoszeniu wyników konkursu zarząd spółki DaVita podjął rozmowy z Małopolskim Oddziałem NFZ w celu znalezienia rozwiązania, które pozwoli stacji funkcjonować, a leczonym tam pacjentom zapewni komfort i bezpieczeństwo. Urząd ostatecznie odrzucił wszelkie wypracowane propozycje rozwiązań i odmówił kontraktowania zabiegów hemodializy na lata 2018-2023. Mimo licznych negocjacji oraz poparcia Prezydenta Miasta Krakowa Jacka Majchrowskiego, a także Szpitala Uniwersyteckiego nie udało się przekonać płatnika do finansowania zabiegów.
mówi Jarosław Stańczyk, dyrektor operacyjny spółki.
Zamknięcie stacji DaVita oraz przeniesienie Szpitala Uniwersyteckiego z ul. Kopernika na obrzeża Krakowa oznacza, że w centrum miasta nie będzie już miejsca, w którym chorzy będą mogli kontynuować terapię. Czas dojazdu na hemodializę do odległych placówek może każdorazowo wydłużyć się nawet do 3 godzin. Dodatkowe godziny poświęcone na zabiegi pozbawią pacjentów wielu aktywności w ciągu dnia, a niektórych zmuszą do rezygnacji z życia zawodowego, które jest niezwykle ważne w leczeniu osób wymagających stałych dializ. Warto również zaznaczyć, że większość pacjentów objętych opieką tejże stacji to osoby w wieku powyżej 65 lat, z szeregiem chorób współwystępujących, dla których nowa sytuacja oznacza znaczne obciążenie ich zdrowia i życia.
– deklaruje Andrzej Kraśniak, ordynator stacji DaVita przy ul. Kieleckiej 7a.