Dziennik Gazeta Prawana logo

Poród wciąż boli bardziej niż musi. "Opisane przez resort standardy w wielu szpitalach są nadal teorią"

27 czerwca 2018, 06:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kobieta z noworodkiem
Kobieta z noworodkiem/Shutterstock
"I tak pani nie urodzi, co wy tam możecie wiedzieć, to ja jestem położną". "Jak można nie wiedzieć, jak karmić dziecko? Każda matka to wie. Każdy ssak to potrafi" – to przykładowe komentarze kierowane przez personel medyczny do rodzących kobiet. Znalazły się one w nowym raporcie Fundacji Rodzić po Ludzku, która wzięła pod lupę sytuację na salach porodowych w latach 2017 i 2018.

Z monitoringu wynika, że brak szacunku to jeden z problemów, na które skarżyły się rodzące. Według autorów raportu w niektórych sytuacjach personel odwoływał się do swojego doświadczenia i wykształcenia, by wykazać kobiecie niewiedzę i brak kwalifikacji do oceny sytuacji. Badane odbierały to jako sposób na wywyższanie się personelu, a jednocześnie poniżenie pacjentek.

Od 2012 r. obowiązują w Polsce standardy okołoporodowe. W jasny i czytelny sposób opisują one prawa pacjentek. To m.in. prawo do znieczulenia, wyboru pozycji przy porodzie, traktowania z szacunkiem czy też przyjaznej komunikacji. Jak podkreśla Joanna Pietrusiewicz, szefowa FRpL, realizacja standardów oraz opieka przed porodem i po nim mają wpływ na decyzję o kolejnym dziecku.

Po analizie okazuje się, że opisane przez resort zdrowia standardy w wielu szpitalach są nadal teorią.

Jednym z ważniejszych celów standardów opieki okołoporodowej jest obniżenie medykalizacji porodu. Jednak prawie wszystkie ankietowane (90 proc.) miały w szpitalu założone wkłucie do żyły obwodowej. Niemal 15 proc. wspomina badanie ginekologiczne na izbie przyjęć jako wyjątkowo bolesne i nieprzyjemne.

Pomimo wprowadzenia standardów niemal 40 proc. ankietowanych nie mogło wybrać pozycji przy porodzie. Także wsparcie kobiet po porodzie jest niezadowalające. Chodzi szczególnie o pomoc przy karmieniu piersią. Co czwarta badana oceniała je jako średnie, a co trzecia – złe albo bardzo złe.

Oceny różnią się w zależności od rodzaju szpitala. Im wyższy stopień referencyjności (placówka bardziej wyspecjalizowana), tym bardziej profesjonalna opieka medyczna. Towarzyszy temu jednak o wiele gorsze traktowanie ze strony personelu. W szpitalach niższego stopnia referencyjności lekarze i pielęgniarki byli mili. Kulał za to profesjonalizm.

Autorzy raportu wskazują, że choć jest zdecydowanie lepiej niż w 2006 r., kiedy fundacja prowadziła poprzedni tak szeroko zakrojony monitoring sytuacji rodzących, to ich oczekiwania rosną. Dziś liczą one na uregulowanie w opiece okołoporodowej kwestii znieczulenia zewnątrzoponowego dostępnego na życzenie, przyjmowania porodu w pozycjach innych niż leżąca, profesjonalnego wsparcia w karmieniu piersią. Chcą też możliwości decydowania rodziców o pierwszej kąpieli czy o badaniach.

Fundacja zaleca edukację przyszłych matek – by miały świadomość tego, co już mogą egzekwować.

Według resortu zdrowia trwają prace nad przygotowaniem nowych standardów. Będą one obowiązywać od następnego roku. Oprócz opisu przysługujących badań, które wykonuje się w ciąży, znajdą się tam m.in. wskazania, aby rodzące kobiety i ich potrzeby traktować z należytym szacunkiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj