Dziennik Gazeta Prawana logo

Chrapanie i bezdechy groźne dla zdrowia. Lekarze: Rośnie tego świadomość

17 maja 2018, 22:05
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mężczyzna chrapie
Mężczyzna chrapie/Shutterstock
W społeczeństwie wzrasta świadomość, że chrapanie i bezdechy senne są groźne dla zdrowia i trzeba je leczyć. Najczęściej do leczenia zmusza rodzina. Rozmawiają o tym lekarze na interdyscyplinarnym sympozjum, które w czwartek rozpoczęło się w Białymstoku.

W sympozjum bierze udział około 150 osób z kraju i zagranicy.

- mówił dziennikarzom prof. Marek Rogowski, kierownik Kliniki Otolaryngologii Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku.

Prof. Rogowski podkreślał, że częściej dotyczy to mężczyzn, zwłaszcza starszych, ale na przykład kobiety zaczynają chrapać w okresie menopauzy. Zwracał uwagę, że problem jest szczególnie istotny dla tych osób, które są na przykład zawodowymi kierowcami, bo na skutek zaburzeń oddychania, niedotlenienia są zmęczeni, senni, co może stanowić niebezpieczeństwo dla innych użytkowników drogi.

Prof. Ewa Olszewska, kierująca Centrum Chirurgii Zaburzeń Oddychania Podczas Snu Kliniki Otolaryngologii UMB, powiedziała, że przyjmuje się, iż na świecie około 2 miliardy ludzi chrapie. Mówiła, że w Polsce chrapie 45 proc. ludzi w średnim wieku, to około 18 milionów osób (statystycznie 60 proc. mężczyzn, 40 proc kobiet). Zaznaczyła, że u około 2-4 proc. osób z tej grupy rozwinie się to w zespół bezdechu podczas snu.

Przyczyny chrapania mogą być bardzo różne: anatomiczne w obrębie nosa, gardła, ale też tycie z wiekiem, przyjmowanie leków nasennych czy uspokajających, picie alkoholu tuż przed snem, bo środki te obniżają napięcie mięśni i tkanek gardła, które - jak wyjaśniała profesor - są .

- mówiła Olszewska. Wymieniła również między innymi wielkość migdałków, przerośniętą błonę śluzową tylnej ściany gardła, przerośniętą nasadę języka, dużą nagłośnię, ale też na przykład małą cofniętą żuchwę. Zaznaczyła również, że wibracje to nie tylko efekt akustyczny w postaci chrapania, ale także miejscowy stan zapalny.

- podkreślała prof. Olszewska.

Jak powiedziała, zadaniem lekarzy jest identyfikacja przyczyn chrapania. Diagnostyce służą badania snu (poligrafia lub polisomnografia), do których jest coraz większy dostęp. Profesor zaznaczyła, że leczenie operacyjne jest na końcu postępowania z pacjentem. Zanim do tego dojdzie, zalecane są inne metody, na przykład schudnięcie, ale też wykorzystywanie do snu specjalnych aparatów, tak zwanych protez powietrznych, które podają pacjentom powietrze.

Nieleczone chrapanie i bezdechy mogą skutkować poważnymi problemami, na przykład zaburzeniami rytmu serca, nadciśnieniem, zaburzeniami koncentracji, pamięci, obniżonym libido.

W Klinice Otolaryngologii w Białymstoku rocznie operuje się 30-40 osób w związku z bezdechem. Na operację trzeba czekać około pięciu lat, na badanie snu - około roku. Część pacjentów zgłasza się dlatego, że zmusza ich do tego rodzina, część to osoby zmęczone mimo prawidłowego czasu snu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj