Dziennik Gazeta Prawana logo

Fałszerstwo podane na talerzu. Polacy wydali na pochodzącą z niewiadomego źródła żywność 43,7 mld zł

10 maja 2018, 09:18
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Zakupy w supermarkecie
Zakupy w supermarkecie/Shutterstock
Coraz więcej produktów spożywczych podszywa się pod znane marki, ma składniki inne niż na etykiecie albo jest produkowanych w nielegalnych fabrykach.

W 2017 r. Polacy wydali na sfałszowaną i pochodzącą z niewiadomego źródła żywność 43,7 mld zł – o 2,4 mld więcej niż rok wcześniej. Już 20 proc. kupowanego przez nas jedzenia pochodzi z szarej strefy – wynika z szacunków Polskiej Federacji Producentów Żywności.

– tłumaczy Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

Ale Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych coraz więcej przypadków nadużyć ujawnia w legalnie działających firmach. W ubiegłym roku skontrolowała 600 producentów i wydała 140 decyzji w sprawie o fałszowanie produktów (dwa lata wcześniej tylko 60). Ujawnienie fałszerstwa oznacza możliwość nałożenia kary pieniężnej na producenta, sięgającej 10 proc. jego przychodów. Inspekcja może też nakazać wycofanie z rynku sfałszowanej partii produktów.

Najwięcej nieprawidłowości inspekcja ujawnia w branżach: mięsnej, garmażeryjnej, piekarniczej i cukierniczej. Te sektory są bardzo rozdrobnione, ale też łatwo wprowadzać ich produkty na rynek.

Z fałszerzami od lat walczy też branża alkoholowa. – – wyjaśnia Ryszard Woronowicz ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

W opinii wielu ekspertów wzrost znaczenia szarej strefy zagraża dynamicznie rozwijającemu się eksportowi naszej żywności. W 2017 r. jego wartość przekroczyła 27 mld euro. Rok wcześniej było to 24 mld euro. Podróbki mogą popsuć naszym towarom reputację na zagranicznych rynkach. – – komentuje Andrzej Gantner.

Eksperci postulują powołanie specjalnych służb w ramach policji, które walczyłyby z nadużyciami na rynku spożywczym.

– mówi Andrzej Gantner. I dodaje, że jego Federacja apeluje o takie rozwiązanie od lat. – Niestety, nie jest ono uwzględniane przy okazji reform dotyczących organów urzędowej kontroli żywności – podkreśla.

Kierunek proponowanych przez Gantnera zmian pozytywnie ocenia IJHARS, która już teraz współpracuje z policją. Zdaniem Inspekcji wyodrębnienie specjalnych służb do ścigania nadużyć przyspieszyłoby wykrywanie i łapanie oszustów. I mniej spraw o fałszerstwa byłoby umarzanych. Dziś prokuratura robi to bardzo często, bo uważa je za czyny o niskiej szkodliwości społecznej.

Barierą w sprawnym likwidowaniu szarej strefy są też niskie budżety inspekcji. To przekłada się na ograniczoną liczbę przeprowadzanych przez nie kontroli.

– dodaje Andrzej Gantner.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj