Dziennik Gazeta Prawana logo

Ryż truje, słony karmel uzależnia. Najnowsze doniesienia naukowców

7 stycznia 2018, 10:50
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Ryż
Ryż/Shutterstock
Doniesienia naukowców, zwłaszcza te dotyczące jedzenia, wzbudzają ogromne emocje. Czy we wszystkie trzeba wierzyć?

Naukowcy nie próżnują i co jakiś czas publikują badania dotyczące żywności i jej wpływu na nasze zdrowie. Na rynku pojawiają się również produkty, których działanie ma mieć zbawienny albo, wręcz przeciwnie, negatywny wpływ na niektóre z naszych dolegliwości. Oto kilka z nich:

Słony karmel jak heroina

Naukowcy z Uniwersytetu na Florydzie przeprowadzili badania na grupie 150 osób. Wykazały one, że słony karmel uwalnia w mózgu substancje podobne do tych, które wydzielają się podczas zażywania heroiny. Nazywają się one opioidami endogennymi. Co ma sprawiać, że słony karmel ma podobnie narkotyczne działanie? Mieszanka cukru, soli i masła.

Co na to dietetyk? – – wyjaśnia Hanna Stolińska, dietetyk z Instytutu Żywienia i Żywności.

9692653-herbata.jpg
Herbata

Zdrowsza herbata z mikrofalówki

Tym razem naukowcy z Uniwersytetu Newcastle doszli do wniosku, że herbatę można przygotowywać w mikrofalówce. Za tym eksperymentem stoi australijski naukowiec dr Quan Vang, który specjalizuje się w odkrywaniu sposobów na „dodanie wartości” naturalnym produktom spożywczym. Wyniki badań wykazały, że parzenie herbaty w mikrofalówce aktywuje 80 proc. kofeiny, teaniny i polifenoli, co dodatkowo poprawia jej smak. Teanina jest aminokwasem, który łagodzi stres, a polifenole to przeciwutleniacze zmniejszające stany zapalne i obniżające ciśnienie oraz poziom cukru we krwi. Wystarczy wlać do szklanki z herbatą bardzo ciepłą wodę, wstawić ją do mikrofalówki ustawionej na połowę mocy na 30 sekund, po czym pozostawić gorący napój jeszcze na minutę. Zdaniem dr Vanga „mikrofalówkowej” herbaty można wypić kilka szklanek więcej.

Prawda? – . – wyjaśnia dr Hanna Stolarska.

Słodycze do jedzenia w "te dni"

W amerykańskiej internetowej cukierni "Moon Cykle Bakery" powstają "kobiece wypieki". O co chodzi? To słodkości, których celem jest złagodzenie towarzyszących menstruacji dolegliwości. Ich zjedzenie podobno pozytywnie wpływa na organizm i zaspokaja wszystkie zachcianki w tym trudnym dla niejednej kobiety czasie. W ofercie znaleźć można mocno czekoladowe brownie, serniczki, tartaletki ze słonym karmelem lub pączki z różaną polewą. Na stronie cukierni wystarczy zaznaczyć, na jakie smaki ma się ochotę oraz jakie składniki powinny być wyeliminowane ze względu na ewentualną alergie. Pomysłodawczynie tłumaczą, że tajemnicą receptury ciastek jest obecność boru (z orzechów laskowych) oraz magnezu (z kakao), dzięki którym bóle brzucha czy zły nastrój są mniej odczuwalne.

Rzeczywiście? - – wyjaśnia dr Stolarska.

9331441-kubki-z-kawa.jpg
Kawa

Tylko 400 mg kofeiny dziennie?

Nowy raport opublikowany przez Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności wykazał, że dzienne spożycie kofeiny nie powinno przekraczać 400 mg.

Czy to prawda? – – mówi dr Stolarska. Jak zaznacza, tego, że zbyt duża ilość kofeiny w organizmie negatywnie wpływa na koncentrację i przyspiesza pracę serca, odwadnia organizm, może powodować bezsenność, czy drżenie mięśni, co zostało mocno wyeksponowane w raporcie, nie trzeba nikomu wyjaśniać.

Niebezpieczny jak źle ugotowany ryż

Badacze z Instytutu na Rzecz Bezpieczeństwa Żywności na Świecie (Institute for Global Food Security) odkryli, że aż 58 proc. produktów ryżowych w Wielkiej Brytanii zawiera duże ilości arsenu. Pierwiastek ten występuje głównie w toksynach i pestycydach używanych na polach uprawnych. Jego spożycie niesie ryzyko zachorowania na serce i cukrzycę, przyczynia się też do rozwoju nowotworów.

Sprawdzono, jak na poziom arsenu wpływa sposób przygotowywania ryżu. Pierwsza technika polegała na ugotowaniu produktu w wodzie w stosunku 1:2, by połowa wody wyparowała. W drugiej metodzie część ryżu ugotowano w pięciokrotnie większej ilości wody, po czym odsączono z niej ryż przed podaniem. Okazało się, że dzięki temu poziom arsenu zmniejszył się o połowę. Na koniec przetestowano ryż namoczony przez noc i ugotowany następnego dnia. Ta technika okazała się tą najlepsza. Zredukowano aż 80 proc. szkodliwego pierwiastka.

- – wyjaśnia dr Stolarska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj