Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpowszechniejsza choroba przenoszona drogą płciową: CHLAMYDIOZA

26 kwietnia 2017, 23:51
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Para w sypialni
Para w sypialni/Shutterstock
Każdego roku przybywa ok. 357 mln przypadków chorób przenoszonych drogą płciową - informuje Światowa Organizacja Zdrowia. Najwięcej z nich dotyczy chlamydiozy, bo aż 131 milionów osób na świecie. Zakażenie chlamydią nie zawsze daje objawy, może za to nieść szereg poważnych konsekwencji dla zdrowia kobiet i mężczyzn m.in. częste infekcje, problemy ze stawami, zapalenie cewki moczowej, macicy, najądrza, a nawet ryzyko poronień, wczesnych porodów oraz niepłodność.

Czym jest chlamydioza?

Chlamydioza to jedna z najczęstszych chorób przenoszonych drogą płciową i jednocześnie jedna z głównych przyczyn niepłodności na świecie. Nazwa wywodzi się od bakterii , która powoduje infekcję. Dotyka ona zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Najczęściej do zarażenia dochodzi na drodze stosunku pochwowego lub analnego, gdy jeden z partnerów jest nosicielem.

Objawy, jeżeli wystąpią, to na ogół w odstępie 1-3 tygodni od zakażenia. Jeżeli – ponieważ chlamydioza to podstępna choroba, która często nie daje w ogóle o sobie znać, a już wtedy sieje spustoszenie w organizmie nosiciela.

- - mówi dr n. med. Dariusz Mercik, ginekolog z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.

Według badań Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego najbardziej narażone są nastolatki oraz kobiety między 20. a 24. rokiem życia – kolejno 46 proc. i 33 proc. ryzyka rozwoju chlamydiozy. Jako że młode osoby często nie są świadome skali ryzyka infekcji seksualnych, wczesne zakażenia chlamydią są powszechne. Stąd potrzeba odpowiednich działań i właściwej diagnostyki.

Objawy u kobiet i mężczyzn

Jakie symptomy powinny nas zaniepokoić i skłonić do pilnej wizyty u lekarza? – – wyjaśnia dr Mercik.

Chlamydia czynnikiem ryzyka niepłodności na świecie

Nawet wtedy, gdy objawy nie występują, a prowadzimy aktywne życie seksualne, warto wykonać test raz do roku. W szczególności dotyczy to przypadków: częstych infekcji narządów rodnych, kobiet poniżej 25 roku życia, kłopotów z zajściem w ciążę i poczęciem dziecka (u kobiet i mężczyzn), częstej zmiany partnerów seksualnych, a także gdy planujemy ciążę. Co ważne, jeśli posiadamy partnera – on również musi poddać się badaniom.

Chlamydia rozprzestrzeniając się w organizmie, może zainfekować wiele narządów i prowadzić do groźnych powikłań, szczególnie u kobiet.

- - wyjaśnia ekspert Gyncentrum.

U mężczyzn skala problemu jest również poważna: nierzeżączkowe zapalenie cewki moczowej (NGU), zapalenia najądrza, zapalenie gruczołu krokowego, zapalenie błony śluzowej odbytnicy, niepłodność.

Inne możliwe konsekwencje u obu płci to m.in. bóle i zapalenie stawów, astma, alergie, zespół Reitera, zmiany w układzie nerwowym, ziarnica weneryczna pachwin (zazwyczaj rzadka w Europie), a także zwiększone ryzyko zarażenia się ludzkim wirusem niedoboru odporności (HIV).

Jak wygląda diagnostyka i leczenie?

Istnieje kilka metod, które stosuje się w celu zdiagnozowania zarażenia chlamydią. Lekarz u kobiety może pobrać wymaz z szyjki macicy, pochwy lub próbkę moczu, u mężczyzn - z cewki moczowej. Jeszcze pewniejszą diagnozę, praktycznie na poziomie 100% skuteczności, zapewnia bardzo czuły test genetyczny PCR, który na poziomie molekularnym wykrywa DNA bakterii. Takie badania możemy wykonać w wyspecjalizowanych ośrodkach. W przypadku pozytywnego wyniku testu na obecność chlamydii, warto wykonać równocześnie badania w kierunku innych chorób przenoszonych drogą płciową m.in. HIV, kiły, wirusowego zapalenia wątroby typu B oraz rzeżączki.

Leczenie przebiega podobnie u kobiet i mężczyzn. - – mówi ginekolog.

Jak uniknąć zakażenia? Tylko bezpieczny seks

Gdy znajdujemy się w grupie ryzyka, warto raz w roku profilaktycznie wykonywać testy na obecność chlamydii i innych chorób przenoszonych drogą płciową. Tym, co może uchronić nas przed zakażeniem jest stosowanie prezerwatyw (w 99% zapobiegają zarażeniu się chorobami przenoszonymi drogą płciową) lub ograniczenie liczby partnerów seksualnych, jeśli posiadamy więcej niż jednego. Jeśli z kolei podejrzewamy u siebie infekcje, skontaktujmy się z lekarzem.

-– wyjaśnia ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Powiązane
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj