Dziennik Gazeta Prawana logo

Piękno czy zdrowie? Najlepiej jedno i drugie

2 października 2015, 23:14
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Buty na wysokim obcasie
Buty na wysokim obcasie/Shutterstock
Statystyczna Polka zakłada buty na obcasach trzy - cztery razy w tygodniu, a jej ulubiona wysokość buta to 7 centymetrów. Po całym dniu większość z nich odczuwa bolesność nóg, ale tylko jedna czwarta konsultuje to z lekarzem, obawiając się żylaków. Dlaczego kobiety lekceważą objawy i ryzykują własnym zdrowiem?

Wysokie obcasy, które sprawiają, że nogi wyglądają w nich pięknie i kusząco, mogą być przyczyną powstawania żylaków i przyspieszyć ich pojawienie się, jeśli mamy ku nim genetyczne skłonności. Niestety, genetyka w tej chorobie odgrywa ogromną rolę.

Mama i babcia miały żylaki? Jesteś w grupie ryzyka

Jak wynika z badań przeprowadzonych na zlecenie dystrybutora marki Veera, aż u 57 proc. Polek ta dziedziczność jest oczywista, bo mamy lub babcie tych kobiet cierpiały na chorobę żylakową. Pomimo tego faktu i występowania objawów charakterystycznych dla początkowej fazy choroby, czyli obrzęków wokół kostek, bólu i pieczenia łydek, czy pojawiania się na nogach drobnych pajączków, większość Polek nie ma świadomości zagrożeń, jakie one ze sobą niosą. Większość z nich (43 proc.) nie zmienia swoich przyzwyczajeń i nie rezygnuje z wysokich obcasów. Mniej niż jedna trzecia badanych (31 proc. ) po wystąpieniu dolegliwości całkowicie zrezygnowała z chodzenia na szpilkach, a 22 proc. ten temat w ogóle nie dotyczy.

Szpilki tylko na wieczór

Przy występowaniu objawów, rezygnacja z obcasów jest ważna, ale - co ucieszy część kobiet, specjaliści dopuszczają wyjątki. – – mówi dr. Mariusz Kózka z V Wojskowego Szpitala Klinicznego w Krakowie, specjalista w leczeniu żylaków. Czym jest to rozsądne dozowanie? Wyjątkowym wyjściem na elegancką kolację czy ważną uroczystość. Warto wtedy mieć drugie - płaskie buty na zmianę i w miarę możliwości szpilki założyć tuż przed samym wydarzeniem oraz zdjąć zaraz po wyjściu z niego.

Nieświadomość czy ignorancja?

Na pytanie czy wyżej wymienione objawy mogą dotyczyć choroby żylakowej, aż 55 proc. badanych odpowiedziało: zdecydowanie nie. Zgodziło się z tym jedynie 27 proc. respondentek. U 27 proc. badanych objawy wzbudziły niepokój i umówiły się na wizytę lekarską w tej sprawie, a 5 proc. zrobiła to przy okazji wizyty z innego powodu. Natomiast aż 46 proc. pomimo wyraźnych objawów nigdy nie zapytało o nie lekarza. Przyczyną niskiej świadomości osób z grupy ryzyka zachorowania na przewlekłą chorobę żylną może być brak edukacji lub lekceważenie objawów. – – mówi Tomasz Nasierowski, ekspert marki Veera.

Świadomość objawów i rozpoczęcie aktywnej profilaktyki to nie moda, tylko konieczność. Nawet drobne dolegliwości, takie jak drobne pajączki czy puchnięcie nóg, które mija następnego dnia, mogą być sygnałem rozpoczynającej się przewlekłej choroby. Przewlekłej, a więc długotrwałej, trudnej do leczenia. Jeśli to zlekceważymy, niewielkie objawy szybko przerodzą się w groźne dla zdrowia i nieestetyczne żylaki. A wtedy nogi nie będą ani piękne, ani zdrowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj