Dziennik Gazeta Prawana logo

Komputer, sedacja, specjalny guzik, narkoza. Sposoby na lęk u dentysty

19 września 2014, 00:49
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Kobieta boi się dentysty
Kobieta boi się dentysty/Shutterstock
Strach podczas wizyty u dentysty bywa porównywany z lękiem wysokości i lękiem przed pająkami. Dlatego dentyści coraz częściej decydują się na rozwiązania minimalizujące go. Dziś stomatolog może wyłączyć pacjentowi świadomość w czasie zabiegu lub wprowadzić go w stan przyjemnego odurzenia. Co więcej przed zabiegiem znieczuli go komputerem, a nie strzykawką, a do ręki da specjalny „panic button”.

Przyjemnie odurzony

Nie chcesz wiedzieć, co dzieje się podczas zabiegu, zaśnij na nim. Jedną z popularniejszych form znieczulenia jest sedacja wziewna, czyli podanie gazu rozweselającego. Pozwala ona na częściowe wyłączenie świadomości. Dzięki podtlenkowi azotu wprowadzeni zostajemy w stan przypominający upojenie alkoholowe. Mięśnie stają się mniej napięte, następuje także częściowe wyłączenie świadomości, a leżąc w fotelu jesteśmy zrelaksowani. Z racji tego, że podanie gazu rozweselającego jest bezpieczne, metoda ta popularnie stosowana jest zarówno u dzieci jak i dorosłych. − – przekonuje dr Wojciech Fąferko z Dentim Clinic w Katowicach.

Wyłączą świadomość

W fotelu można także całkowicie zasnąć, podobne jak podczas zabiegu chirurgicznego. W przeciwieństwie do gazu rozweselającego, narkoza powoduje zahamowanie procesów ośrodka układu nerwowego, czyli całkowicie wyłącza świadomość. – – mówi dr Fąferko. Wbrew powszechnej opinii, znieczulenie to jest jednym z bezpieczniejszych i równie pomocnym przy zapobieganiu stanom lękowym.

Znieczuli komputer i to bez bólu

Ale stres można uniknąć także przed samym zabiegiem. Wszystko zależy od tego, czym się znieczulimy. W wielu gabinetach w Polsce działają już komputerowe systemy do podawania znieczuleń The Wand. Zastępują one strzykawki i karpule. Powód? Podanie znieczulenia w ten sposób jest o wiele skuteczniejsze i mniej bolesne. Wszystko przez tempo, z jakim jest ono podawane. - - specjalista Dentim Clinic. Na tym jednak nie koniec. Kluczowy jest tutaj wygląd urządzenia. Wand przypomina długopis zakończony niewielkim komputerem, przez co nie powoduje negatywnych skojarzeń, zwłaszcza u dzieci. Z rozwiązania tego korzysta już blisko 800 gabinetów w Polsce.

W razie paniki wciśnij guzik

Pacjenci także od niedawna mają szansę na kontrolę tego, co dzieje się w ich jamie ustnej. Wszystko za sprawą Dental Buttona. To urządzenie, dające pacjentowi możliwość odcięcia zasilania z wiertła stomatologicznego, w razie wystąpienia bólu lub zbyt dużego stresu w trakcie zabiegu. − – wyjaśnia dr Fąferko. - – dodaje. Tzw. dental button póki co stosowany jest jedynie w katowickiej klinice Dentim Clinic.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Materiały prasowe
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj