Szwedzcy naukowcy z Uppsala University sprawdzili, czym skutkuje siedzenie po nocach. Zaprosili do swojego badania mężczyzn, którzy jednej nocy spali co najmniej 8 godzin, a następnej nie spali w ogóle. Przed eksperymentem i po każdej nocy wolontariusze oddawali próbkę krwi do analizy. Okazało się, że nieprzespana noc wpływała na wyniki badania krwi. Wzrastało w niej stężenie S-100B oraz NSE – substancji chemicznych będących markerami uszkodzenia mózgu tj. wstrząśnienia.

Jak podkreślają naukowcy, choć poziom tych substancji w krwi wolontariuszy nie był alarmujący, to mógł świadczyć o uszkodzeniu mózgu, które może prowadzić do zaniku tkanki mózgowej i w efekcie rozwoju alzheimera, parkinsona i stwardnienia rozsianego.

Autorzy badania przypominają, że właśnie podczas snu mózg oczyszcza się z substancji NSE i S-100B.